reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

Znowu się mnie czepia, że nie chcę się kochać, a ja jestem zmęczona po 8 godzinach pracy i 2 godzinach załatwiania w mieście spraw, w dodatku jestem przeziębiona i w ciąży. Mam dosyć :( obraził się i gdzieś polazł. Dzisiaj on ugotował obiad, zrobił pranie, posprzątał itd ale czy to moja wina że nie mam ochoty :( dwa dni temu było
 
reklama
Znowu się mnie czepia, że nie chcę się kochać, a ja jestem zmęczona po 8 godzinach pracy i 2 godzinach załatwiania w mieście spraw, w dodatku jestem przeziębiona i w ciąży. Mam dosyć :( obraził się i gdzieś polazł. Dzisiaj on ugotował obiad, zrobił pranie, posprzątał itd ale czy to moja wina że nie mam ochoty :( dwa dni temu było

Jasne ze nie Twoja wina, ale jego frustracja to nic fajnego :O jak nie mam sily to proponuje zalatwic to nieco inaczej i tez jest zadowolony :D
 
Ja po wizycie, wszystko ok nawet cukier w granicy normy, górnej bo górnej ale udało się :D Zosia waży 600 g, termin się przesunął o parę dni, wychodzi na 14.01. Ale wszystko dobrze póki co :)

Juti oszczędzaj się kochana, dobrze że teraz są możliwości szybkiego reagowania... moja mama przez skracającą szyjkę straciła pierwszą ciążę, bo lekarka nie chciała jej przyjąć, stwierdziła że boleć musi i tyle. Także ciesz się że jesteś pod dobrą opieką i w razie co niech zakładają pessar, byle dzidziuś mógł zdrowo rosnąć :)
 
Znowu się mnie czepia, że nie chcę się kochać, a ja jestem zmęczona po 8 godzinach pracy i 2 godzinach załatwiania w mieście spraw, w dodatku jestem przeziębiona i w ciąży. Mam dosyć :( obraził się i gdzieś polazł. Dzisiaj on ugotował obiad, zrobił pranie, posprzątał itd ale czy to moja wina że nie mam ochoty :( dwa dni temu było

To nie Twoja wina przeciez.. moj sie burzyl na poczatku ale juz mu przeszlo. Wie ze fochem nic nie wskora.. ja od samego poczatku ochoty nie mam-moze troche w tym stresu wina.. ale jakos dajemy rade.. ratuje mnie to ze widze go tylko w weekendy.. ale dobre konczy sie w pon juz :/ bd u niego mieszkac.
 
Ja tylko czekam na ten czas jak dowiem sie ze chłopaki maja po 1,5 kg wtedy będę już wiedzieć ze będzie dobrze :) liczę sie z tym ze mogą byc wcześniakami i mówiąc to nie mam na myśli dzieci z 36 czy 37 tygodnia ale wiem ze jak już osiągną swoją wagę to szans na to ze coś pójdzie nie tak będzie coraz mniej :) i z waszymi dzieciaczkami to samo kochane zreszta Limonka i Innabajka sa już na dobrej drodze do tego hehe :)
 
reklama
bubcia moja Zosia się wierciła rano przy badaniach a potem cały dzień ciszy, dopiero jak jechałam autobusem to się ocknęła. Połóż się, wypróbuj różne pozycje, może w koncu poczujezsz.A gdzie masz łożysko? U mnie się zdarzają dni że też wariuję bo tyle ciszy że hej... nawet dziś na usg, widziałam że się wierci, kopie a nic nie czułam. Na pewno jest dobrze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry