reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

Dziewczyny a macie skurcze? Jak one u Was wygladaja? Ja do tej pory odczuwałam tylko takie twardnienie brzucha i to glownie po wysilku.. a w tym tygodniu to juz zauwazylam konkretne skurcze, widac jak ten brzuch 'staje deba'. mam tak kilka razy w ciagu dnia trwa moze z 20 sekund ale nic nie boli i puszcza na kilka godzin. W sumie wiem tylko tyle ze jak sa regularne skurcze no i bolesne to jest powod do niepokoju..Jade na nospie forte i magnezie ale sie zastanawiam w razie czego co moze jeszcze niepokoic.. w sumie ide na wizyte jutro ale ja raczej z tych niecierpliwych, wiec moze napiszecie jak u Was jest
 
reklama
Juti ale martwic sie nie ma co?
http://
f2w3rjjgsuby8xv0.png
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry :)

Paulettach w szpitalu może być ciężko, noworodki takie malusie właściwie szyjek nie mają ;)
Otóż to ;) Marysia to długo szyi nie miała ;)

Ja to żadnych skurczów nie mam. Brzuch się mało rusza, skurczy nie mam, w ogóle jakbym w ciąży nie była. Tylko spojenie często boli i zgaga dokucza no i buty założyć to masakra ;p jak chodzę po Marysię do przedszkola to musze siadać na podłogę i tak ją ogarniać bo "na normalnego rodzica" nie daje rady ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry