• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

Ja to jestem mega panikara ... Jak już chyba zauważyłaś :P a jak pęknie np. żyłka w mózgu? albo krwotok? Wiem, najgorszy scenariusz. No ale bardzo to możliwe... Prawda?

każdy odczuwa to inaczej .. jak rodziłam to jescze znieczulen nie dawali wiec był hardcore... jedna będzie wymiotowac z bólu a druga p9 wstanie i powie ze może jeszcze raz :) dlatego opini innych najlepiej nie słuchać ..
 
reklama
Ja to jestem mega panikara ... Jak już chyba zauważyłaś :P a jak pęknie np. żyłka w mózgu? albo krwotok? Wiem, najgorszy scenariusz. No ale bardzo to możliwe... Prawda?

krwotok po to możliwe ale po to jesteśmy w szpitalu żeby reagowano na to ... żyłka w mózgu to raczej nie słyszałam. .. ja miałam tylko takie kropeczki od wysiłku ale po kilku dniach przeszło :)
 
Ja dziś byłam u lekarza. Szyjka się skraca, jutro robimy ostatnie usg także już będę wiedzieć ile Hubert wazy, myślę ze duzo:) za 2 tyg pobierze mi wymaz na paciorkowce jeszcze jedna wizyta i koniec:) w 40 tyg mam się zgłosić na porodowke. Mam wadę wzroku -5,5 i cholera nic z tego
 
Ulicha- haha ja to nawet nie pamiętam kiedy mi ten cewnik zakładali, czy już spałam czy jeszcze nie, takie emocje i tak szybko to szło, naprawdę z porodówki do sali operacyjnej 5 minut i już spałam :)
No właśnie nie pamiętam by coś mierzyli, ale moze nie skojarzyłam

Paulina- no a później taka laska do psychologa chodzi, bo z traumą sobie poradzić nie może. Albo z drugiej strony stwierdzi, ze nie było tak źle :P

Ja tam twierdzę, ze urodzić trzeba, a jak to już kwestia lekarzy, zagrożenia życia dziecka i na co mi pozwolą. Tysiące kobiet codziennie rodzą, rodziły i za komuny i setki lat temu i jakoś nie wyginęliśmy :P Więc do przeżycia w jakiejkolwiek formie :P A i mają baby po 15 dzieci i robią kolejne, więc źle nie moze być :P

atkina- ja moje pół produ naturalnie całkiem miło wspominam, ból był, ale co tam- da się przeżyć. Cesarkę też się da, chyba kwestia podejścia. Chociaż jestem większą panikarą niż 3 lata temu :P Pociesza mnie fakt, ze wtedy szybko do siebie doszłam, a co ma być to bedzie.
Okropna ta bezsenność, najgorsza jest świadomosć, ze jak przyjdzie rano, to wcale lepiej nie będzie, bo trza się dzieckiem zająć, ehh. Dobrze, ze nasze maluchy w przedszkolu to chociaż trochę spokoju

Też nie kupuję nakładek. Poprzednio miałam a nie użyłam, teraz stwierdziłam, ze najwyżej męża do apteki wyślę na szybko jak bedą potrzebne i tyle.
 
Mnie brzuch swedzi, a sutki trochę bolą.

Właśnie nie powiedział, a ja zapomniałam zapytać. Powiedział tylko, ze jest skrócona. Jutro może go zapytam. Cieszę się na to usg jak jasna cholera:) czuje już zbliżający się termin, modlę się żeby donosic do 40 tyg. Oglądałam poród na Internecie hihi myślę, ze jakoś go wycisne!:)))
 
A jak to wygląda? Muszę powiedzieć ginowi o tym, że chcę iść do psychiatry? Sam lekarz mi mówił, że jestem straszną panikarą i nie chce bym się zraziła bardziej do służby zdrowia przez SN ...

Idź prywatnie bo tak szybciej

Ja kiedyś chciałam iść do psychiatry to najpierw trzeba było odbyć parę wizyt u psychologa i dopiero wtedy daje skierowanie do psychiatry. Przynajmniej tak było z 3 lata temu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry