reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
To kawał drogi masz na ta wizytę. .ja blisko tez nie mam bo ok 60 km. .ale jadę tam, bo super nowoczesny sprzęt ma i lekarz też dobry. .Ja się boję, bo na 1 wizycie pecherzyk za duży był(u innego lekarza) , a za wcześnie żeby było widać cokolwiek. .
 
No ja byłam teraz prywatnie to niby było ok wszystko w sobote - a to usg to mega wazne bo to 5 tygodni po transferze w mojej klinice - chyba tez maja dobry sprzęt :)
 
Ale wam dobrze :) ja mojego el fasola zobaczę dopiero we wtorek pierwszy raz :baffled: jestem też ciekawa co mi ginek powie :) w pierwszej ciąży śmigałam prywatnie do ginka i teraz tez, termin szybszy niż na NFZ ( u nas się czeka min 1 miesiąc ) no i mi lekarz nie podchodzi jest tak arogancki ze podarowałam sobie nerwy z kuli niego ;)

Emenems trzymam kciuki za dzisiejsza wizytę ;)
 
Super ze w Polsce możecie tak szybko zobaczyć fasolkę ja musze czekać jeszcze 2 tyg a i tak to jest szybko bo ja leczylam się w klinice niepłodności i właśnie tam mam wizytę normalnie to bym miała po 12 tyg. Tragedia i jedynym potwierdzeniem do tego czasu jest test ciążowy bo bety tutaj tez nie robią.
 
Dominika u mnie tak samo - tylko Dlatrgo ze lecze sie e klinice mam usg po 5 tygodniach od transferu ale mam takiego fajnego rodzinnego ze mi robi hcg :)

Ulicha niestety dopiero w piatek wizyta ale dziękuje za kciukasy :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry