reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Dziękuję bardzo. Powodzenia dla pozostałych mam w dwupaku. Mycha ja na porodówke poszłam tez z rozwarciem 2,5. Pierwsze krople oksy i poszło jak burza. Ledwo mąż zdążył dojechac. Powodzenia jeszcze raz życzę. I najważniejsze chyba to współpraca z położna, nie tracenie energi na niepotrzebne krzyki, odpoczynek między skurczami. U mnie było mega skupienie i organizacja. Aż mnie wszyscy wychwalili juz po za to opanowanie. Jedna kobitka powiedziała ze taki piękny porod ze aż się wzruszyła. Także cudny dzień za mną. Trzymajcie się mamuśki.
 
Niestety nie każdy jest w stanie współpracować..:( mnie po dolarganie tak wymiotlo, ze nie kontaktowalam. A bóle wcale nie ustapily. Gratulacje dziewczyny!! ZaDroszcze miłych porodów:)
 
betina- super, że walczysz :)

antena- gratulacje! No to ekspresem poszło :) Ja od skurczu do porodu chyba ze 3,5 godz, a od odejścia wód 5 godz :) A jak przyszłam do szpitala to 1 cm dopiero był :)

beti- mnie po Dolarganie się miło i fajnie zrobiło i szybcikiem poszło :)
 
Ja jak przyszłam do szpitala to jeszcze miałam 1,5 cm szyjki i zero rozwarcia i skurczy. Tylko wody odeszły.
A potem ruszyła lawina i 4h później Alek był na świecie.
Także nie ma reguły. Każda z naszych ciąż była inna. I każdy poród jest inny. Tu nie ma szablonów.
Sił wszystkim rodzącym!!!
 
Mycha ja jutro mam się zgłosić na ktg.W poniedziałek lekarka też mi powiedziała,że pewnie prędko nie urodze. A w poniedziałek młoda zaczyna ferie i będę miała kłopot z kim ją zostawić jak będę w szpitalu.
Maja trzymaj się zdrowia dla młodego.
 
Dziewczyny pomocy. Mały strasznie cierpi przez gazy. Po jedzeniu pręży się i nie może odbić. Może słyszalyście o czyms co moze pimoc takiemu maluszkowi. Herbata koperkowa?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry