Właśnie pół godziny ryczałąm nad witaminami. Nie umiem łykać dużych tabletek, a te dla kobiet w ciąży są ogromne (taki duphaston czy folik to jeszcze łyknę). Kupiłam takie w kapsułkach, ale tez nie dałam rady. W końcu rogryzłam i tylko wypiłam to ze środka- jakby tran. Dlaczego nie zrobią tego normalnie w formie tranu lub w saszetkach?
A Wy? Bierzecie coś? Bo ja dopiero kupiłam, ale to będzie droga przez mękę. W poprzedniej ciąży nie brałam nic, a Polka urodziła się z hipotrofią, więc boję się, że to z braku witamin (chociaż wyniki badań, oprócz żelaza miałam w normie). A teraz mi się rybką odbija, bleeee
Emenems- i jak głowa? Nie czytaj tego wszystkiego. Chociaż dla mnie ta ciąża gorsza niż poprzednia, bo za dużo wiem

A może po tej ciąży doczekasz się kolejnej naturalnej
pruska- o to czy wszystko ok, jakie badania musisz zrobić, jakie witaminy brać, kiedy kolejna wizyta, o bóle itp
julia- daj znać po wizycie. widzisz beta super, więc musi być dobrze
green-
martusia- u mnie nastrój też masakryczny
Palenie mnie na szczęście nie dotyczny- nigdy nie paliłam
xkarola- ja mam piwo bezalkoholowe w lodówce, grejpfrutowe, ale jakoś ochoty nie mam. No brzuszek miałaś spory
A to ja - w ślubnej- jakiś 6 miesiąc, w niebieskim- 3/4 dni przed porodem

madziolina- witaj
Marcepanek- również witaj. Nowe dziewczyny wpiszcie się do tabelki
KarolinaE- ja mam fałdkę, więc trudno stwierdzić czy się powiększył, ale chyba ciut
aktina- lubię oglądac ciążowe brzuszki

Moja się urodziła 2360 g i tylko 50 cm
januarka- fajnie taka równa różnica wieku będzie

Ja chciałam znów być majową mamą, ale nie wyszło
Ulicha- miałam tak samo- jak mówiłam koleżance, że zostały mi 3 tygodnie do terminu, to nie wierzyła i mówiła, ze chyba 3 miesiące
Ja startuję z 58 kilo (przy 167cm), więc sporo mam, ale bmi mam w normie, a we wrześniu byłam na badaniu tkanki tłuszczowej, wieku metabolicznego to miałam na 14 lat, a tłuszczyk i mięśnie w normie

Poprzednio startowałam z 56, schudłam ze 2 kilo, przytyłam 6-7 kg, a po miałam już tylko 52 kilo. Mam nadzieję teraz też tak bedzie
A śpię teraz co chwila. Dobrze że dzisiaj mąż w domu, po 13 poszłam na drzemkę, a jak po 14 wstałam to obiad już się gotował. Taki kochany
