reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

Ja na szczęście mieszkam na parterze :P, ale 5 schodów do wnoszenia wózka mam ;)
Co do nosideł to dziewczyny tak ładnie opisały, że więcej chyba nie trzeba ;)
 
reklama
Ja mieszkam na 4 wózek mam w piwnicy , biorę małego wszystkie potrzebne rzeczy idzie jak beduin [emoji1] ale daje radę gorzej z wchodzeniem bo mamy strasznie nie wygodne schody i kazdy sąsiad jak wchodzi to mało mu pikawa z wysiłku nie wyskoczy , ale chyba niedługo będziemy pisać o zamianę bo nie wyświetla mi sie latanie z tego 4 piętra cały czas
 
A nie będzie wozkowni? Mieszkaliśmy na 4 piętrze gdy ja miałam 3/4 lata i siostra mi się urodziła, windy brak. Nosidel i wisiadel też. Jak mama dała radę to nie wiem ;p tzn wiem że sprowadzala mnie co pół piętro a potem wózek i siostrę ale czy juz w wózku..? Chyba nie wykonalne... A z dzieckiem na ręku to już w ogóle nie wiem jak :s

Wysłane z mojego LG-D280 przy użyciu Tapatalka
 
U mnie kombinacje są różne bo u mnie dwójka do sprowadzenia. Najczęściej młody z kółkowej, starszy za rękę. Albo starszy w mietku, młody na rękach. Albo starszy w mietku młodszy w foteliku. Zależy w jakiej konfiguracji wychodzimy dalej;-) Wózek stoi na dole na klatce
 
Znoszenie mi się nie wydaje takie złe, raczej mam schize o jakiś upadek itd. Dlatego nosidlo, żeby mieć ręce wolne.... :)
Chyba robi się ze mnie matka wariatka :D

Obecnie mieszkam na 8 piętrze i nie raz, nie dwa bywało że winda wysiadla.... Albo przez tydzień były roboty w elektryce i wylaczyli[emoji14]i wtedy też nic innego nie pozostaje jak wózek do bagażnika a dziecko na rękach do domu.

Ja mam to samo jak biorę małego i te wszystkie toboły u schodzę to nawet schodów nie widzę a w głowie juz czarne scenariusze ze zaraz mi sie noga poślizgnie albo cos ... Tez jestem dobra panikara [emoji23]
 
My mieszkamy na 1 piętrze ale wozkownia cała w rowerach więc wyjście mi samej z dwójką jest trudno. Póki co robię tak że Michał W łóżeczku, Oli się ubiera, a ja znoszę wózek. Później mały na ręce, Oli sam schodzi przy poręczy. Mały w wózku sekundę idę po starszego w międzyczasie zamykam drzwi ;)

Nawiasem mówiąc Michał się zepsuł. Zawsze spał cała noc do 7-8 rano tak dzisiaj wstał 2 razy o 2:45 i 5:21. O 7 Oli do przedszkola. Dobrze że mąż był w domu to mogłam jeszcze sobie dospać do 9. Mam nadzieję że to jednorazowy wybryk ;)
 
No i nosidełka czy chusty to nie wiem raczej nie bo mam tak strzaskany kręgosłup ze nawet jak stoję i zmywam to boli. Wieczorem jak już leżę to jest tak pulsujacy ból i pykanie ledzwi że masakra
 
Ja mam tak z kolanami więc tez chustę ograniczylam:( dziewczyny głupie pytanie ale czy jak wietrzycie pokój to wynosixie dzieciaki? Chyba mam paranoje ale boje się ze Hubcia przewieje nawet jak jest ciepło na dworze ale wieje to go wynosze i dopiero otwieram okno.

Napisane na SM-G530FZ w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry