Hej,
leżę i odpoczywam, bo nasprzątałam się dzisiaj ciut, nalatałam "po mieście" i co chwila mnie ciągnie tak kłująco ni to w bliźnie po cc, ni to w jajnikach. Albo coś nacięgnęłam od schylania is przątania, albo od kichania- chyba coś pyli. A może wszystko razem i jeszcze się stresuję, bo jutro na badania krwi ide rano
xkarola- zdrówka dla córeczki
Iwonn- trzymam kciuki by wszystko było ok. Zapalenie nieciekawe, mam nadzieję przechodzi już?
mligocka- witaj, gratulacje
pruska- no super

I jest serduszko

U mojego lekarza też co 15 min i często nic nie mówi, taki typ. Trzeba samemu wypytać, bo podczas badania to on się skupia. A ostatnio chyba z pół godziny u niego siedziałam i bardzo dokłądnie badał.

Ale bardzo go lubię, niestety pacjentek ma sporo
Joa.Le-

Gratuluję serduszka
Ulicha- kiedy masz wizytę? Ja w środę i też się nie mogę doczekać. Szczególnie przy tych dzisiejszych bólach.
Niech już będzie ten 2 trymestr

Moja siostra jest w ok. 20 tyg. była dzisiaj u mnie na chwilę. I sobie lata, chodzi, a ja kurczę kawałek przejdę i mam dość. I ciągle się zamartwiam
madzilina- może jeszcze za wcześnie i tyle. Poczekaj.
aktina- ekstra! Już się rusza

Ciekawa jestem co ja w śr zobaczę
Iwonn- daj znać co i jak. Trzeba mieć nadzieję i wierzyć, ze będzie dobrze
Tymuniek- witaj. Trzymam kciuki by było dobrze
Sierpniowa- witaj
Tutti- dobrze, że dobrze
żabila- haha, ja też ciągle coś zapominam
Martwię się tym ciągnięciem. Ehh ja zawsze coś nawywijam.