Dziewczyny ,ale zadajcie sobie pytanie czy chore dziecko kochalybyscie mniej? Nie raz nie dwa dziecko rodzi się zdrowe ,a choroba przychodzi po latach. Nie mozna obstawiać najgorszego. Oczywiscie każda z nas pragnie zdrowego maluszka ,ale nawet gdyby to ja jestem zdania ,że każde dziecko się kocha.
Aktina głowa do gory nie mozesz sie denerwować bo to akurat moze zaszkodzić Twojemu maleństwu (synkowi) bardziej. Nic nie jest przesadzone ,a w rodzinie są przypadki chorych dzieci?
Tusiaczek bedziesz mieć wesoło

Zosia piękne imię ,jesli bedzie córka dostanie tak na drugie po mojej babci.
Widzę ,że spotkanie udane

zazdroszczę wam dziewczyny. U mnie cieżko z normalnymi funkcjami życiowymi bo czuje się tak ,że szkoda gadać
Czytam was z doskoku ,ale jakos cieżko mi skupić mysli. 90% czasu śpię. Najgorsze ,że pojawiły się zasłabnięcia i aż boje się wychodzić sama.