reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
No i caly post dziewczyny poszedl mi w swiat.. Juz sie nie rozpisujac napisze tylko ze tez dzis plywalam w jeziorze bez zadnych tamponow czy innych i jest ok (gin sie zgodzila), Jula czekam na jakies info i mam nadzieje ze oki. Moj maz tez czasem caly dzien poza domem bo wraca kolo 17 a potem ryby i tak naprawde widzimy sie wieczorem.. Mam nadzieje ze jak urodza sie maluchy to to sie zmieni bo nie widze innej opcji..
 
Kochane przepraszam ze sie martwiliscie...

Niestety ja musze sie z Wami pozegnac:-(:'(
Dobrze czulam by zobaczyc co siedzieje bo z martwym dzidziusiem chodzilam juz 2 tyg:'(:'(
Jutro ide do szpitala...

Pisalam wczesniej jak jechalam ze szpitala, cala w nerwach i pisalam do Was ale mi zaczal swirowac i niebylan pewna czy post poszedl...
potem zalatwialismy by pobrac material do badania itd...

Niewierze ze to sie dzieje...to jakis koszmar:-( stracilam jus 3 dziecko:'(:'(
 
Tuti kochana na wizycie bylo dobrze, lekarz sam mi mowil ze bedzie juz dobrze!
Wierzyl w to i chcial bym ja uwierzyla!!
sam byl w szoku!

Kilka dni po ostatniej wizycie odeszlo malenstwo ode mnie:-(
Lekarz dzis widzial obrzek...

Robimy badanie z kosmowki moze nam cos wyjasni, poznamy kto mieszkal we mnie:-(
 
Julia tak mi przykro, trzymaj się jakos kochana. Dobrze że zdecydowaliscie się na zrobienie badań może to będzie jakas wskazówka na przyszłość.
Bardzo Ci współczuję.
 
reklama
Julia bardzo mi przykro i wspolczuje ci, chociaz wiem ze nikt ktory tego nie przeszedl nie moze sobie wyobrazic przez co przechodzisz. Mam nadzieje ze sie dowiesz co nie tak i ze nastepnym razem wszystko bedzie dobrze :frown: Jestesmy z toba <3
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry