Mycha to korzystaj z tego i oddaj żelazko mamie niech prasuje :-) Nade mną się tak każdy w pierwszej ciąży rozczulał. Nawet mój brat chodził mi herbatki robić:-) Szwagierka co raz dzwoniła pytać jak się czuję... Teraz jakby wszyscy to olewają na zasadzie jesteś to jesteś. Tzn. tylko moja babcia tak szczerze dzwoni i pyta jak się mam i mówi, żebym nie przemęczała się. Kochana;-)
A tak wszystko robię sama, zakupy sama, z wózkiem po schodach sama, Wojtasa nieraz noszę w jednej ręce a drugą pcham wózek. Myje okna, odkurzam codziennie, myje podłogi itd. Nie oszczędzam się nic. Ale też szczególnie nie narzekam.
A z innej beczki. Wiecie o której dzieci wstają gotowe do zabawy? O 4:50!!!

Próby uśpienia jeszcze chociażby na godzinkę nie powiodły się, więc trzeba było wstać, zrobić sobie kawę i śniadanie i bawić się:-) W sumie dzięki temu mąż dostał śniadanie przed pracą i kanapki do pracy, a synek po 6:30 poszedł znów spać. Ja się wykąpałam i jestem już gotowa na wizytę u ginekologa. Proszę o trzymanie kciuków:-)
Emenems pół kilo dziś zeszło z wagi:-)