*martusia*
Fanka BB :)
Acha dziewczyny niedługo dostaniecie priv z adresem zamkniętego wątku od adminki. Także czekajcie spokojnie 
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
tez bym chciała do zamkniętego. Z Leoskiem mam problem. Wózek go parzy w dupeczke. Dziennie robie kilka podejść żeby wyjść na dwor. Usypiam go w domu, schodzimy po cichutku na paluszkach do wozkowni, wkładam do wózka na wstrzymanym oddechu...a on baaachhh oczy jak 5 zeta i koniec spania. Idę w zaparte, robie 5 rundek w koło bloku, majtam wózkiem, pod nosem sycze wieczne ciiiiiii, po 5 rundzie leo wije się w wozku, wymachuje rękoma nogami i juz wiem ze d..pa z tego. Biorę na ręce, tule majtam sycze ciiiiiii... Tiaaaa... kierunek wózkownia i na górę z powrotem. Wchodzimy do mieszkania, ładuje cycka,zasypia. Czekam aż mocno zaśnie i od nowa. Czasem kursuje tak 5 razy, w końcu odpuszczam bo cierpliwość mi się kończy. Karmienia na dworzu próbowałam, bez skutku, zaśnie przy cycku, poczuje wózek, koniec spania.wykonczyc się idzie,a do niedawna robiliśmy sobie parę godzinne spacerki