reklama

Styczniowe mamy 2022r.

reklama
U mnie nie ma zaleceń. Zapisałam się na podstawowe, ale w sumie zastanawiam się czy robić bo koleżanka mi ost mówiła, że jej znajomej w tym badaniu wyszło coś nie tak i musiała robić to inwazyjne i się okazało, że wszystko jest dobrze. Kosztowało ją to 3 tys a ile nerwów i łez...
Rozumiem. A może koleżanka robiła pappe, która oparta jest na statystykach i badaniu konkretnego białka w krwi? Test nifty/sanco ma 99% wiarygodności z tego co czytałam. Bada on kariotyp dziecka, który „pływa” w krwi matki. Oczywiście, twoja koleżanka mogła znaleźć się w tym 1%, czego jej współczuje, bo musiała umierać ze strachu. Fakt, jest drogi, ale na pewno dużo bezpieczniejszy niż inwazyjne badanie. Pappy nie robię, bo będę miała ze względu na wiek, wcześniejsze poronienia i historię z trisomią paskudne wyniki. Jestem panikarą i nie chcę się stresować.
 
Tak dokładnie. Czeka mnie wizyta u diabetologa 7.06 i będę musiała mierzyć cukier 4 razy dziennie. Tak mi kazała moja gin. Całe szczęście lubię żytnie pieczywo i słodycze mi nie podchodzą, a cukru nie używam już ładnych parę lat.
To jakoś poradzisz sobie 😊 czego nie robi się dla dzidziusia.
 
Rozumiem. A może koleżanka robiła pappe, która oparta jest na statystykach i badaniu konkretnego białka w krwi? Test nifty/sanco ma 99% wiarygodności z tego co czytałam. Bada on kariotyp dziecka, który „pływa” w krwi matki. Oczywiście, twoja koleżanka mogła znaleźć się w tym 1%, czego jej współczuje, bo musiała umierać ze strachu. Fakt, jest drogi, ale na pewno dużo bezpieczniejszy niż inwazyjne badanie. Pappy nie robię, bo będę miała ze względu na wiek, wcześniejsze poronienia i historię z trisomią paskudne wyniki. Jestem panikarą i nie chcę się stresować.
No jeśli jesteś po takich przejściach to zrozumiałe. U mnie syn zdrowy i brak poronień. Dr powiedziała, że mogę zrobić jeśli chcę, ale obowiązkowe nie jest.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry