reklama

Styczniowe mamy 2022r.

reklama
Hej dziewczyny, wczoraj wieczorem mialam wizytę w Rzeszowie u nowego ginekologa, udało się szybko wizytę załatwić. Mam założona kartę ciąży, poród mam według niego ustalony na 16 stycznia, dostałam skierowania na badania. O wszystko się wypytał także jestem zadowolona. Dostalam tez l4 z racji choroby i wcześniejszej ciąży żebym się nie denerwowała tylko odpoczywała. Wizyte następna mam na 5 lipca i wtedy prenatalne. Powiem Wam, ze wszystko byłoby ok gdyby nie to, że jak napisałam mojej kierowniczce, że wysłał mnie na l4 i nie bardzo mialam coś do powiedzenia to napisała mi taka wiadomość, że aż mnie wcisnęło w fotel w aucie. Wyszlo na to, że jestem niewdzięczna bo ona spełniła moja prosbe żeby nie mówić nic koordynatorce bo chciałam chodzić do 21czerwca wiec gdzieś sama na czasie chciałam jej powiedzieć i że jak mogę ja stawiać w takiej sytuacji i że dobrze, że nie napisałam jej tego jutro o12 czyli dzisiaj. Wizyte mialam o 20.30 wiec dałam jej znać po wizycie po 21 od razu. Powiem Wam, ze czuje się tak fatalnie, że szok... dzisiaj z samego rana zadzwoniłam do koordynatorki i jej powiedzialam co i jak zeby wiedziala moja wersje i ja poprosiłam żeby nikogo jeszcze nie szukała bo różnie może się ciaza skończyć także chociaż tyle. Troche to nie składnie ale no musiałam się wyżalić
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry