reklama

Styczniowe mamy 2022r.

reklama
reklama
Witam
Dziewczyny, które podróżowały z maluszkami w Święta, jak minęła Wam podróż?
Ja byłam u rodziców, którzy mieszkają około godzinki drogi od nas. Podróż zarówno w jedną, jak i w drugą stronę przebiegła pomyślnie (o dziwo). Jadąc „do” wyruszyliśmy o 7:30. Już z doświadczenia wiemy, że mała rano ma najlepszy humor. Siedziałam z nią z tyłu (jak na szpilkach😉) zaopatrzona w mleko, smoczek i ulubioną zabawkę. Usnęła po około 5-10 min. jazdy, wpatrując się w obicie siedzeń (szare w czarne kwadraciki). W drogę powrotną wyruszyliśmy już pewniejsi siebie po godz.15. Troszkę ryzykownie, bo młoda przechodzi często kryzys około 17. Na szczęście dojechaliśmy spokojnie. Było troszkę snu, troszkę wpatrywania się w siedzenia i tylnią szybę. Ufff… Święta troszkę męczące, mała cały poniedziałek odsypiała (na rękach) 🤪. Ale i tak fajnie było 🙂.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry