Cześć kochane. 60 stron nadrobione

Po kolei:
- bliźniaki dopadly nas z nienacka, w mojej rodzinie się nie zdarzały... ktoś musi byc pierwszy
- stanowczo protestuję, 28 lat to nie jest wiek dojrzały. Nie może być, bo to by oznaczalo, że czas pakować manatki do domu straców!.
- cera... makabra. W pierwszej ciąży mogłam reklamować tabletki ze skrzypu, lub innego zielska - włosy boskie, cera idealna, pazurami mogłam orać ziemię. Obecnie mogę reklamować płyn na trądzik, w odsłonie "PRZED zastosowaniem"
- płeć - w pierwszej ciąży byłam na 100% pewna, że to dziewczyna. Teraz mam tyyyyle możliwości.

Nie zastanawiam się, zobaczymy na usg. Mąż obstawia kolejne dwie pannice.
- mdli mnie - cały dzień, po zjedzeniu czegokolwiek, kiedy mam pusty żołądek, kiedy podbiegnę, wejdę po schodach, jak rownież z nienacka. Coś koszmarnego. I ta zgaga . Jak nie mdli, to piecze, bleehhh
- macie już brzucholki!

U mnie wieczorem, kolacyjnie i spożywczo. Póki co, wchodzę w moje jeansy S-ki, ale guzik zaczynam rozpinać, idzie mi raczej w biust.

Ciuchy z pierwszej ciąży poszły w świat, więc bedę kompletowac od zera. Ciekawe, kiedy brzuch mi się zaokrągli?
- USG - za 3 dni mam usg u innego lekarza. Liczę na to, że mnie uspokoi i że wszystko będzie w porządku. Stres po poprzednim badaniu jeszcze mi nie przeszedł. Muszę zobaczyć i usłyszeć, że jest ok, wtedy wyluzuję. Byle do piątku.
- praca - Pracujecie? Chcecie pracować "do końca"? Planujecie szybciej się zerwać? U mnie w pracy bardzo dużo zmian. Chciałabym pracować jak najdłużej, ale oczywiście zobaczymy jak wyjdzie w praniu. Z bliźniakami różnie może być. Poki co szef wtajemniczony, kadry też. Pozostało poinformowanie zespołu, żeby nie dziwili się, jak bedę pokazywała pazurki i charakterek (to oczywiście przez hormony

) Trochę stresu było, ale poszło lepiej niż sadziłam. Powiedziałyście już w pracy o ciąży?
- święty spokój - któraś pamieta co to takiego?

Odliczam czas do urlopu.