Macie jakieś obawy co do macierzyństwa? A jeśli macie już dzieci to czego się balya wyszło tak i tak. Nie pytam o sprawy związane ze zdrowiem tylko takie życiowe.
Ja od dziecka byłam stworem , który nie lubi innych dzieci i do dziś mi tak zostało. Wiadomo swoje dziecko to troche inna sprawa. Niestety bratu męża i jego żonie wydaje się, ze teraz będę ochoczo oglądać 100zdjec na dzień ich córki i reagować entuzjastycznie na wszystkie jej przedstawienia i pomysły. Nie leży to w moim charakterze i już. Owszem powiem, ze fajnie itp ale bez przesady. Mogę wiec śmiało stwierdzić ze najbardziej boje się innych rodziców. Żeby nie było to mam tez sporo fajnych mamusiek w gronie znajomych.

Przepraszam za błędy, ale pisze z telefonu i wychodzi tak jak widać.