reklama

Suknie ślubne :)

Olu-u mnie zegar tyka nieubłaganie....... cóż zrobić albo od razu albo chyba wcale bo pod 40-stkę to już ani siły ani ochoty nie będzie
 
reklama
no i mam sukienkę, kolor pudrowy róż, całkiem fajna, ma sznurowanie na piersiach to w razie nawału mlecznego na przyjęciu wystarczy popuścić sznurówkę ;D ;D ;D
 
wkleje te ze ślubu, kurczę, musze w sibie zaiunwestować-fryzjer, kosmetyczka... chcę zrobić trwałą na rzęsy, suuuper to wygląda, ja mam długie ale proste a ten zabieg to coś cudownego ale nieiwele zakłądów to robi, malowac się będę sama bo nie będzie czasu w dzień ślubu lecieć do kosmetyczki, malutki nie pozwoli mi na tyle czasu dla siebie ;)
 
ewan,ja jutro śmigam do kosmetyczki na przygotowanie cery,poza tym mam juz zamówiony makijaż i chyba doczepiam sztuczne kepki rzęs,u nas tej trwałej chyba nie robią ::) poz tym na dzień ślubu i na noc wynajmiemy opiekunkę,nie dam rady byc przy małym non stop,chociaz na weselu będę go miała przy sobie w pokoju obok,także będę zaglądac co jakis czas,ale musi byc przy nim ktoś żeby go nakarmić ,przewinąć,utulic itp...nie wiem,jak damy radę,chyba się zatęsknię za nim...mam żal,ze to nie ja się bede nim zajmować...
 
Olu-ja już też mam zamówioną dziewczynę do pilnowania, chociaż będę często wpadać do pokoju to i tak musze go z opiekunką zostawić, nie chcę żeby ktoś z rodziny zamiast na przyjęciu narzekał, że musi być z malutkim.
 
::) moja suknia juz wisi na zyrandolu i prostuje jej sie tren ;) denerwuję, się, jak ja sobie z nim poradzę przy pierwszym tańcu :-[ bo potem to mi świadkowa go podepnie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry