reklama

Synek nie chce zostac w klubie dla dzieci

Temat na forum 'Trzylatki' rozpoczęty przez holly23, 22 Kwiecień 2010.

  1. holly23

    holly23 Początkująca w BB

    Prawdziwy koszmar- potrzebuje rady w tym wzgledzie. Zapisalam sie na gimnastyke dla pan. Zapewniona jest opieka dla dzieci- przed poludniem w klubie dla dzieci. Niestety moj synek za nic na swiecie nie chce tam zostac. W maju skonczy 3 lata. W zeszylym tygodniu po moim wyjsciu plakal nieustajaco ponad 15 minut i walil na oslep w drzwi.:-( Przywolano mnie przez komorke, zebym go odebrala. Dzisiaj zostalam z nim, oswoil sie, ale ciagle podbiegal do mnie wolajac: mama, mama. (Zajecia gimnastyczne diabli wzieli :crazy:)No nic- potem wyszlam na piec mint, zeby sie usprawiedliwic czemu mnie nie ma. Synek znow strasznie plakal.

    Mieszkam bez zadnej babci w poblizu- moi rodzice daleko i tesciowie tez. Czasem z synkiem zostawala sasiadka. Czasem zostaje sam z mezem. Ostatnio zostal z mezem, ja wyjechalam do kolezanki i tez po moim przyjezdzie nie odstepowal mnie na krok.

    Prosze o rady, jak go jakos oswoic z zostawaniem beze mnie?
     
  2. Antylopka

    Antylopka Potrojna mamuska

    Moim zdaniem trochę późno na separację i będzie Ci trudno. Nauczyłaś go, że jesteś zawsze obok niego i teraz on nie rozumie, że może być inaczej. Małymi krokami chyba tylko, mów zawsze, gdzie idziesz i kiedy wrócisz, a on że zostaje z >>>(konkretną osobą), która będzie się nim opiekować do Twojego powrotu.
    Nie widzę innego rozwiązania...
     
  3. reklama
  4. k8sad

    k8sad Fanka BB :)

    U mnie jest podobnie jak u holly. Maciek przywykł do tego,że mama jest z nim prawie zawsze. Miałam tą możliwość ponieważ studiowałam dziennie i zajęcia miałam akurat sporadycznie 2-3 dni w tygodniu. Były czasami takie semestry co to musiałam siedzieć bite 2 dni od 8 do 20 ale potem 5 dni z Mackiem 24h na dobę. Wtedy do Maćka przyjeżdżała moja babcia (maćka prababcia- ma 80 lat ale rade dawała). Teraz mama poszła do pracy. Babcia nie może przyjechać wiec posłaliśmy Macka do prywatnego klubiku (na państwowe mamy dopiero szanse we wrześniu) Maciuś lubi przebywać w przedszkolu ale wyjście do klubiku to katorga dla nas. Budzi się i od razu krzyk, że on nie chce do przedszkola. Są dni ze narzeka, wymusza pozostanie w domu-trwa to nawet godz. Ale jak już widzi przedszkole to buzia mu się śmieje i cieszy się bardzo ze będzie się z dziećmi bawił. Z wyjściami jest coraz lepiej ale pojawił się inny problem. Maciek boi się ze go zostawię i już po niego nie wrócę. Może nie ze z przedszkola go nie odbiorę. Chodzi o to ze jak chcemy wyjść z mężem gdzieś sami to jest płacz że mamy nie będzie. Strasznie to przeżywa.
    Do tego dochodzi fakt, że będziemy mieli drugie dziecko i on chyba zaczął sobie zdawać sprawę z tego, że mama nie będzie tylko dla niego. Gdy biorę małe dzieci naszych znajomych jest strasznie zazdrosny. Zabiera mi ręce. Pilnuje mnie. A jak oddam dziecko mamie to od razu mi wskakuje na kolana i nie chce zejść aby to drugie dziecko nie zajęło jego miejsca. Do tego nic w domu nie mogę zrobić. Chce pozmywać naczynia, wyjąć pranie z pralki, pozamiatać itp to on bierze mnie za rękę i mów, że to tata zrobi a ja mam z nim posiedzieć. Po czym idzie do męża i prosi aby zrobił to co mama miała zrobić bo on chce się z mama bawić.
     
    Ostatnia edycja: 23 Kwiecień 2010
  5. mamaA

    mamaA Fanka BB :)

    To jest bardzo duży problem- współczuję ci. Musisz jak najszybciej naprawić swoje relacje z dzieckiem- jak będzie wyglądało twoje życie kiedy twój synek będzie cię cały czas potrzebował. Taki mechanizm jest szkodliwy zarówno dla ciebie jak i dziecka. Może pomyśl o jakimś przedszkolu? Nie musi tam spędzać oczywiście ośmiu godzina,ale na przykład 3,2( W niektórych placówkach typu Akademia Małych Tygrysków można wykupić godzinowy karnet). Powodzenia:) P.S ja też przez to kiedyś przechodziłam
     

Poleć forum