reklama

Szczepienia dzieci

Witajcie,
Bardzo dużo czytam na temat szczepienia dziecka. Temat mnie zastanawia, ponieważ niedługo zostanę mamę. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy rzeczywiście jest tak, że później lekarz w szpitalu może odmówić przyjęcia dziecka przez szczepień?
 
reklama
Rozwiązanie
Oczywiście że żadne dziecko nie może być dyskryminowane, z żadnego powodu. Dzieci niczemu nie są winne. Chodzi tylko o to że nieszczepione dziecko niesie ze sobą ryzyko zostanie rezerwuarem bakterii/wirusów z którymi się styka. Wirusy są tak małe, że mogą się przenosić w powietrzu na spacerze, w sklepie czy w kościele. Także może zostać skolonizowane przez drobnoustroje, które nawet jeśli akurat u niego nie wywołają objawów choroby, mogą zostać przeniesione na kogoś (np. inne dziecko w przedszkolu), kto ma słabszą odpowiedź immunologiczną (jeszcze nie było szczepione, lub przechodzi osłabienie odporności z powodu infekcji). Wtedy zachoruje to drugie dziecko, a winne tego jest dziecko niezaszczepione, a uściślając jego rodzice, którzy...
Temat szczepień, to jak wyżej wspomniała zanka, temat rzeka, podchodzi też pod temat tabu, tak jak o polityce, religii i gustach, raczej się nie dyskutuje :) Ale ja powiem, że szczepiłam dwójkę i teraz kolejne też zamierzam. A co do przyjęcia dziecka w szpitalu, nie wiem, bo nie znam nikogo, kto był w takiej sytuacji.
 
Ja również szczepiłam. Oczywiście miałam obawy, po tym po 4 miesiącu mały cały dzień płakał, nie chciał ssać piersi a jak już zjadł to zwymiotował. Po kolejnym dostał kaszlu i kataru. Po szczepieniu mmr w wieku 12 miesięcy po tygodniu dostał temperatury która trwała 2 dni. Także średnio zniósł szczepienia ale uważam że są one potrzebne
 
Dziecko nie może być dyskryminowane w żadnej kwestii przez brak szczepień. Nie można go nie przyjąć do szpitala tak samo jak nie można nie przyjąć do zlobka czy przedszkola. Na dzień dzisiejszy decyzję o szczepieniu podejmują rodzice. Ja od siebie powiem tylko ze to jedna z najtrudniejszych decyzji do podjęcia bo lekarze są niestety bardzo nieobiektywni w tej kwestii i ciężko im zaufać w 100%
 
My szczepimy ale to jest tylko nasza przemyślana decyzja podjęta po rozmowie z lekarzem i położną środowiskową. Nie ingeruję w życie ludzi którzy nie szczepią bo to jest ich decyzja a kilka takich osób znam.
Jesteśmy osobami dorosłymi i to my bierzemy odpowiedzialność za zdrowie i życie naszego dziecka i to zarówno w momencie kiedy szczepimy jak i gdy takiego szczepienia odmawiamy.

Autorko przy przyjęciu do szpitala będą pytać Cię o zgodę na szczepienia przeprowadzane w pierwszej dobie życia dziecka, jeżeli chodzisz do szkoły rodzenia możesz porozmawiać o swoich obawach z prowadzącą która powinna Ci przekazać informacje na temat szczepionek, jakie są ich rodzaje (w pierwszej dobie, refundowane, 5w1, 6w1) jakie są możliwe powikłania zarówno zaszczepienia dziecka jak i odmowy. Jeżeli nie chodzisz na szkołę rodzenia to możesz na ten temat porozmawiać ze swoim lekarzem rodzinnym
 
reklama
reklama
Ja szczepilam.mam dwójkę. Nie słyszałam o czymś takim, żeby w szpitalu nie przyjmowali dziecka ze względu na brak szczepień. Przecież lekarze są od ratowania życia bez względu na rasę, religię, poglądy, itp.natomiast obecnie jestem na etapie szukania żłobka i spotkałam się z tym,że życzą sobie wgląd do książeczki szczepień. Nie orientuje się czy to jest legalne i nie narusza jakiś praw ale jest oficjalnie podana informacja na ich stronie internetowej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry