Ale byliśmy wczoraj z małą u pediatry właśnie ze względu na ten refluks, a i trochę sapki ma. Pani doktor ją przebadała i powiedziała, że wszystko jest w porządku. Refluks to fizjologiczna sprawa, nie ma na to lekarstwa. Niby widziałam, że rzeczywiście sporo czasu słuchała i rękami badała ten brzuszek. A co do tego płaczu to wydaje mi się, że to taki wieczór wypadł, bo dzisiaj jest w porządku. Przynajmniej na razie

ale obserwować będę. Mam nadzieję, że jeszcze parę dni i wszystko wróci do normy bo cała rutyna poszła w diabły. Oprócz kąpania, cały dzień jest do kitu