• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Szczepienie na rotawirusy

Pewnie coś tam już ma tej odporoności, a jeśli nie może więcej to też nic nie zrobisz. Przecież nie podasz i nie będziesz czekać czy Wam się uda czy nie. Zapytam przy następnej wizycie jak to z nami. Bo w sumie oprócz tego jednodniowego spadku apetytu nic się nie działo.
Noooo, to najważniejsze, że tylko ten apetyt spadł, i że wrócił, bo to jednak ważne u takiego malucha 😉. No tak, my już nie dajemy jej, bo jest "za duża" hehe, a to bobas taki 😄. Myślę, że coś tam nabyła. Poza tym, po szczepionce też nie ma gwarancji, że nic się nie przyplącze, więc tak się też pocieszam 🤷😉.
 
reklama
U nas u córeczki po szczepieniu na rotawirusy odezwał się brzuszek. Straszne bóle napadowe, płacz, niepokój i to przez całą dobę. Miała objawy wgłobienia jelita ale, dzięki Bogu, USG to wykluczyło. Okazało się, że ogromna ilość gazów się zatrzymała w jelitach. I to tak 6-8 dni po szczepionce na rotawirusy się pokazało.
Wiesz co u nas chyba jest podobnie tylko po drugiej dawce. I tez w sumie to piąty dzien po szczepieniu i tak jak nigdy dzisiaj przepłakała prawie cały wieczór. Tak jakby gazy się właśnie zatrzymały. A dwa to strasznie jej się brzuszek rozstroił. Mieliśmy troszkę refluksu, ale po tej drugiej dawce rozhulał się jak nie wiem. Mam nadzieję, że to jeszcze parę dni i wszystko pomału się unormuje
 
Wiesz co u nas chyba jest podobnie tylko po drugiej dawce. I tez w sumie to piąty dzien po szczepieniu i tak jak nigdy dzisiaj przepłakała prawie cały wieczór. Tak jakby gazy się właśnie zatrzymały. A dwa to strasznie jej się brzuszek rozstroił. Mieliśmy troszkę refluksu, ale po tej drugiej dawce rozhulał się jak nie wiem. Mam nadzieję, że to jeszcze parę dni i wszystko pomału się unormuje
Kurcze, przykro mi... 😟 Wiem jakie to dla Was przykre i dla malucha bolesne. Możliwe, że właśnie to samo przechodzi co nasza. U nas też to trwało kilka dni, i tak przez całą dobę niemal. Nam doktor na tym USG jeszcze zalecił taką naturalną mikrowlewkę z miodu, Melilax pediatric, to dla niemowląt i powiem Ci, że jak jej podaliśmy, to za chwilę taką kupę po pachy zrobiła i od razu po dziecku widać było, że ogromna ulga. Także, może pomyślcie o takim rozwiązaniu. To takie doraźne ale u nas przyniosło Córeczce ulgę.
 
A jak poszłam do pediatry i powiedziałam o tym refluksie to wszyscy mnie zbywają. Musze poszukać gastrologa, bo widzę, że tu nic nie wskuram z nimi. Ja wiem, że to wszystko fizjologiczne, ale ile może sie męczyć. A juz teraz po tej drugiej dawce to w ogóle jest jakaś maskara. Chyba, że po prostu to jakiś cholerny zbieg okoliczności. Już praktycznie tydzień, a tu poprawy nie widać.
Kurcze, przykro mi... 😟 Wiem jakie to dla Was przykre i dla malucha bolesne. Możliwe, że właśnie to samo przechodzi co nasza. U nas też to trwało kilka dni, i tak przez całą dobę niemal. Nam doktor na tym USG jeszcze zalecił taką naturalną mikrowlewkę z miodu, Melilax pediatric, to dla niemowląt i powiem Ci, że jak jej podaliśmy, to za chwilę taką kupę po pachy zrobiła i od razu po dziecku widać było, że ogromna ulga. Także, może pomyślcie o takim rozwiązaniu. To takie doraźne ale u nas przyniosło Córeczce ulgę.
 
A jak poszłam do pediatry i powiedziałam o tym refluksie to wszyscy mnie zbywają. Musze poszukać gastrologa, bo widzę, że tu nic nie wskuram z nimi. Ja wiem, że to wszystko fizjologiczne, ale ile może sie męczyć. A juz teraz po tej drugiej dawce to w ogóle jest jakaś maskara. Chyba, że po prostu to jakiś cholerny zbieg okoliczności. Już praktycznie tydzień, a tu poprawy nie widać.
A czego oczekujesz?
 
A jak poszłam do pediatry i powiedziałam o tym refluksie to wszyscy mnie zbywają. Musze poszukać gastrologa, bo widzę, że tu nic nie wskuram z nimi. Ja wiem, że to wszystko fizjologiczne, ale ile może sie męczyć. A juz teraz po tej drugiej dawce to w ogóle jest jakaś maskara. Chyba, że po prostu to jakiś cholerny zbieg okoliczności. Już praktycznie tydzień, a tu poprawy nie widać.
Może faktycznie poszukaj gastrologa. No i może USG? Niech zobaczą co tam się dzieje. Wydaje mi się, że to nie jest zbieg okoliczności, bo po tych szczepionkach rotawirusowych tak często bywa. Nie chcę Cię absolutnie straszyć ale czasem, na szczęście rzadko ale jednak, jednym z objawów poszczepiennych jest wgłobienia jelita. Ja się strasznie bałam, że u nas jest to właśnie. Na szczęście USG to wykluczyło. Ale nasza pani pediatra słysząc o tych objawach od razu nas na to USG skierowała. Sama zna takie przypadki, więc wolała nie ryzykować.
 
Może faktycznie poszukaj gastrologa. No i może USG? Niech zobaczą co tam się dzieje. Wydaje mi się, że to nie jest zbieg okoliczności, bo po tych szczepionkach rotawirusowych tak często bywa. Nie chcę Cię absolutnie straszyć ale czasem, na szczęście rzadko ale jednak, jednym z objawów poszczepiennych jest wgłobienia jelita. Ja się strasznie bałam, że u nas jest to właśnie. Na szczęście USG to wykluczyło. Ale nasza pani pediatra słysząc o tych objawach od razu nas na to USG skierowała. Sama zna takie przypadki, więc wolała nie ryzykować.
Ale byliśmy wczoraj z małą u pediatry właśnie ze względu na ten refluks, a i trochę sapki ma. Pani doktor ją przebadała i powiedziała, że wszystko jest w porządku. Refluks to fizjologiczna sprawa, nie ma na to lekarstwa. Niby widziałam, że rzeczywiście sporo czasu słuchała i rękami badała ten brzuszek. A co do tego płaczu to wydaje mi się, że to taki wieczór wypadł, bo dzisiaj jest w porządku. Przynajmniej na razie 🙄ale obserwować będę. Mam nadzieję, że jeszcze parę dni i wszystko wróci do normy bo cała rutyna poszła w diabły. Oprócz kąpania, cały dzień jest do kitu
 
Ale byliśmy wczoraj z małą u pediatry właśnie ze względu na ten refluks, a i trochę sapki ma. Pani doktor ją przebadała i powiedziała, że wszystko jest w porządku. Refluks to fizjologiczna sprawa, nie ma na to lekarstwa. Niby widziałam, że rzeczywiście sporo czasu słuchała i rękami badała ten brzuszek. A co do tego płaczu to wydaje mi się, że to taki wieczór wypadł, bo dzisiaj jest w porządku. Przynajmniej na razie 🙄ale obserwować będę. Mam nadzieję, że jeszcze parę dni i wszystko wróci do normy bo cała rutyna poszła w diabły. Oprócz kąpania, cały dzień jest do kitu
Może już się niedługo skończy 😉. Tego Wam życzę 😃!
 
reklama
Dziękujemy bardzo. I Wam również dużo zdrówka 😊 I tylko rotawirusy Wasza mała tak źle zniosła czy jeszcze którąś? Bo mam nadzieję, że już ominie nas więcej takich niespodzianek
Dziękujemy 🤗! Tak źle to tylko te rotawirusy. Jeszcze po którejś dostała w nocy gorączki, tylko nie pamiętam dokładnie, po której. Chyba po tej 6w1 albo pneumokokom ale też po drugiej dawce. Ale szybko na szczęście minęła💪.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry