Hejka:-)
Napisalam sklep kolo teatru, bo ja nie pochodze z Tarnowa i niestety nie zawsze wiem jak sie dane ulice nazywaja;-) Taką"nore" to kojarze kolo burku i faktycznie to byl ich jeden ze sklepow, ale ja tam nigdy nic nie kupowalam. Kupowalam w hurtowni lozeczko turystyczne, wanienke, lozeczko, materac( nie pamietam czy cos wiecej) i zawsze wychodzilo mi najtaniej. Co do wózka to ja mialam z jane, ale nie kupowalam w sklepach, po prostu po znajomosci zalatwilam sobie nowy pelny komplet za pol ceny wiec oplacalo sie. Co do lezaczka to super sprawa. Ja mialam pożyczony od siostry męża, z fishera, ale nie pamietam jaki model. W kazdym razie super sprawa, bo jest leciutki, nie zajmuje wiele miejsca i maluchy z reguly bardzo dobrze sie w nim czuja. W domu byl mi wygoda, bo mala sobie lezala, a ja p. moglam w spokoju gotowac, wziąść kąpiel itp. Jak gdzies jechalismy to wrzucalismy go do samochodu i czy u znajomych czy na plazy super sie sprawdzal. Jedyny minus i wlasciwie tego nie uzywalismy to palak z zabawkami. On byl umiejscowiony na tyle daleko, ze moje dziecko nie moglo do niego dosiegnąć albo ja mialam poprostu za male dziecko.
Co do plastikowej wkladki do wanienki to mialam i polecam ale tak gdzies od 2 miesiaca.
Co do preperatów na ząbkowanie nie pomoge bo mialam to szczęscie, ze moje dziecko przechodzilo to bez problemu.
A co do mężów...no cóż czasem jest naprawde trudno.
Musze zmykac, bo mi sie dziecko obudzilo i myszkuje po kuchni
