Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
racja ja tez uwielbiam slodkosci i mam szafe pelna obok łozka ale do torby nie spakowalam...
musze to koniecznie zrobic chyba ze wysle lukasza z lista do sklepu jak juz bede w szpitalu i bede wiedziala na co mam ochote a pewnie bedzie tego troche
słodyczy lepiej najeść się teraz na zapas położna nam mówiła, zeby na początku karmienia omijać raczej czekoladę (kolki i uczulenia), ale jeszcze na okolice porodu przyda się coś słodkiego, dodaje energii. Ja póki co nie jestem sobie w stanie wyobrazić życia choćby przez miesiąc bez czekolady , AUUU!!
ja to dobrze mam... mi torbę wczoraj Mąż spakował, chyba zaczął panikować, bo miałam niesamowity ból pleców w okolicy lędźwiów, ból pachwin i nóg do kolan, do tego co jakiś czas skurcze. Więc wziął torbę i tylko pytał czy konkretne rzeczy pakować.
mysle ze kostka czekolady nie zaszkodzi; przeciez calej na raz nie musimy jesc : pozatym ja mam glownie batoniki typu kinder delice lub pinguin kanapka lubie sobie podjadac i tak mysle ze jak trafie do szpitala w nocy po kolacji przed sniadaniem to umre z glodu
Ja wolę ostatnio pączka z mlekiem,ale tego do szpitala nie wezmę. W domu jak mam podjadam ciastka,czekolada lezy już rok i niema jej kto zjeśc :laugh: Ja juz nawet w torbę zapakowałam szklanke,sztucce i talerzyk. Tak żeby o niczym potem nie zapomniec. Została tylko szczotka do zębów i mydełko.
ja tez wczoraj zrobilam zapas slodyczy batonikow ciastek sokow i owowcow wiec juz jestem gotowa
jakies bole mam i wydzielina bardziej czerwona cos sie moze wydarzyc dzis...
Ja też zamierzam się dziś w końcu spakować, bo jutro wybieram sie na to całe wesele i wolę mieć pod ręką (w bagażniku auta) spakowane potrzebne rzeczy do szpitala - tak na wszelki wypadek.
Słodyczy nie birę do szpilata gdyż i tak miałam ostatnio (czytaj przy pierwszym porodzie) niezłe problemy z zaparciem i nie chce aby teraz to mi się powtórzyło
A soczki i inne produkty spozywcze to mężuś będzie mi przywoził więc nie robię zapasu.
megi nie szalej tak ja tydzien temu poszlam na urodziny do kolezanki i glosna muzyka pasowala malemu bo potanczyl se w bzuszku ale mi nie bo wszystko mnie bolalo wiec lepiej uwazaj na siebie