reklama

Uczulające kaszki Nestle

pepsicOLA

Zaangażowana w BB
mam pytanie - podłam synkowi kaszkę Nestle bananową. Na buzi, pod brodą i rączce pojawiły się czerwone krostki. Mały jest na piersi jem mleko krowie w normalnych ilościach ale synek nie mial nigdy problemów z tym związanych.
Przed kaszką Nestle jadł bananową Bobovity i nie było problemów.
czy waszym dzieciom też się przytrafiło coś takiego?
A może to mleko Bebiko, które podałam w nocy z powodu potwornego zmęczenia i braku sił do trzymania dziecka przy piersi?
 
reklama
Wszystko jest możliwe, podaj mu jeszcze raz tą kaszkę i zobaczysz jaka będzie reakcja. Mój syn dla odmiany nie tolerował kaszek z Bobovity, również objawiało to się krostkami, wszędzie, gdzie był kontakt z kaszką.
 
Musisz obserwowac, moj nie moze kaszek bobovity, tak samo bebilonu i bebika mial straszne biegunki, po kaszkach nestle i mleku nan jest ok. Kazde dziecko jest inne:tak:
 
Spróbuj może najpierw z kaszką na twoim mleku jeżeli będzie ok, to nie kaszka. Mojego syna kaszki bobovity i nestle powodują uczulenia, a Bebiko jak spróbowałam mu dać jak miał miesiąc, to płakał, kurczył nóżki i wysypało buzię.
 
A ta kaszka z nestle jest mleczno-ryzowa z bananami czy tylko ryzowa? Moze jemu nie pasuje to mleko modyfikowane ktore jest w tej kaszce? A moze to uczulenie na banany? Ja podaje kaszki z bobovity ryzowe z owocami, a niedawno kupilam ryzowo-kukurydziana z 5 owocami, je je na kolacje juz 3 dzien i jest ok, z tym ze ja je musze robic na mleku Pepti, lekarz zaleci zmiane dopiero jak mala skonczy 15 miesiecy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry