Witam,
mój Syn ma 15 m-cy. Zaczął chodzić jak skończył roczek. Dość często zalicza upadki i niestety niektóre kończą się uderzeniem w głowę. W tym miesiącu nabił sobie trzeciego guza na główce. Pierwszy był poważny, więc natychmiast pojechaliśmy do szpitala. Zrobiono mu rtg główki i dzięki Bogu ok. Dwa ostatnie skończyły się małymi guzami i siniakiem. Każdy jego uraz głowy to dla mnie masakra. Drogie Mamy czy Wasze dzieci również miewają takie upadki? Co robicie w takich sytuacjach?
Pozdrawiam
mój Syn ma 15 m-cy. Zaczął chodzić jak skończył roczek. Dość często zalicza upadki i niestety niektóre kończą się uderzeniem w głowę. W tym miesiącu nabił sobie trzeciego guza na główce. Pierwszy był poważny, więc natychmiast pojechaliśmy do szpitala. Zrobiono mu rtg główki i dzięki Bogu ok. Dwa ostatnie skończyły się małymi guzami i siniakiem. Każdy jego uraz głowy to dla mnie masakra. Drogie Mamy czy Wasze dzieci również miewają takie upadki? Co robicie w takich sytuacjach?
Pozdrawiam
,hm upadki byly i beda!a dzieci nie bedziemy trzymac pod parasolem ochronnym!raz upadnie i bedzie wiedzialo instynktownie,ze glowa do gory ma byc
oby nic powaznego sie nie stalo!Moja upadala wlasnie pod moja opieka,nikt nie jest idealny,jak bym byla w stanie to poduszke bym podkladala,na to nie ma rady a dzieci musza sie jakos rozwijac,musza wiedziec ze bol tez istnieje.Mysle tez,ze dzieci juz dobrze chodzace sa bardziej narazone na te niedogodnosci zyciowe niz te ktore zaczynaja chodzic,wtedy maja tysiace pomyslow w tych glowkach
!mamusie ciekawa jestem czy zgodzicie sie ze mna,ale im bardziej my pilnujemy nasze dzieci tym wiecej wypadkow,jak juz pisalam tak sie zdazalo u nas,jak jestem w pokoju w moja szal wstepuje skacze po lozku,jak wychodze schodzi,taka cwana:-).Pozdrawiam i oby zdrowo rosy nasze skarby:-).