reklama

usypianie niemowlaka

Temat na forum 'Wychowanie' rozpoczęty przez annapurna, 17 Kwiecień 2008.

  1. annapurna

    annapurna Początkująca w BB

    Witam,
    proszę o poradę jak usypiać mojego 4 tygodniowego synka. Najchętniej usypia jedząc z piersi, kiedy się naje i wypuszcza pierś przez sen odkładam go do łóżeczka. Usypianie poprzez noszenie, lulanie na rękach niewiele daje. Nie chcę przyzwyczajać Malucha, że pierś to usypiacz. Co powinnam robić?
    I jeszcze jedno pytanie.Ile Wasze miesięczne maluchy czuwają w ciągu dnia? Czy długo potrafią same uleżeć w łóżeczku, czy płaczą, kiedy leżą za długo?
    Pozdrawiam
     
  2. mysz1978

    mysz1978 Fanka BB :)

    ja wprawdzie piersia nie karmilam ale zasypianie przy piersi u takich maluszkow t ochyba norma... Jednak slyszalam ze nie powinno sie na to pozwalac bo (tak jak piszesz) maluszek sie przyzwyczai. Lepiej polaskotac w policzek, zeby sie obudzil, wypuscil piers, odbil i wtedy go kladziesz. Moj Jasio wprawdzie butelkowy byl i jest, ale od poczatku bylk przyzwyczajony ze je, odbija i jest odkladany do lozeczka - dzieki temu teraz nie mam i nigdy nie mialam z buntem dotyczacym chodzenia spac wieczorem (w ciagu dnia to niestety co innego...)
     
  3. reklama
  4. atram

    atram Mama Pawełka-styczeń 2007

    Mój maluszek ma już co prawda prawie 15 miesięcy,ale karmiłam Go piersią do roczku.Powiem Ci szczerze,że każda mama wypracować musi swój system karmienia.Bo przecież każda mama i każde dziecko jest inne.Ja stosowałam praktykę 10-15 minutowego karmienia i odkładałam maluszka do łóżeczka.Nawet początkowo nie trzymałam do odbicia,bo szkrab zdążył się wybudzić.Kładłam Go wtedy na boczku.Nie miał tendencji do ulewania,więc mogłam sobie na to pozwolić.Nigdy nie kładłam Go koło siebie do łóżka podczas karmienia,zawsze siadałam w fotelu.Nie przyzwyczajałam Go do wspólnego spania,tylko dzielnie walczyłam ze swoją sennością podczas karmienia.Wydaje mi się,że dla maluszka właśnie pierś jest najlepszym usypiaczem i uspokajaczem,a nie noszenie i lulanie.Zresztą tak jak pisałam,sama z obserwacji będziesz wiedziała jak najlepiej dogodzić swojemu dzidziusiowi.A warto,bo to najcenniejsze i niezapomniane momenty w naszym życiu.Pozdrawiam,Renata.
     
  5. netgirl

    netgirl AapMeriJaanLijiyea..

    emmm moja to je, usypia to ja wybudzam, je dalej, odbeknie sobie i jak juz widze ze sie najadla i nie chce wiecej to idzie do lozeczka, 3 minuty nie mijaja i placz.. i placze jakbym ja z rok glodzila..a przeciez glodna nie jest.. to biore na rece i daje cyca.. ssie gora 3 minuty i spi i wetdy ja klade i juz sie nie budzi az do kolejnego karmienia... jaki sens jest plakac 15 minut zeby possac 2-3 minuty i zasnac?? nie wiem ale inaczej sie nie da:baffled: nie przestanie ryczec az nie przyjde ...
    co do czuwania, nie czuwa wcale.. :-D spi, budzi sie na jedzonko, je, spi, czasem tylko to jedzenie jej sie wydluza w nieskonczonosc..
     
  6. nelly76

    nelly76 Początkująca w BB

    Myślę że każda mama musi wypracować swój sposób usypiania maluszka. moje dzieci dopuki ssały pierś to przy niej usypiały. Myślę że to cudowny obrazek który kiedyś będziesz z czułością wspominać. kiedy dzieciątko jest malutkie chyba tak jest najlepiej dla niego (piszę to z doświadczenia bo moja trójka dopuki ssała usypiała przy piersi), później nigdy nie miałam problemów z tym aby maluch zasypiał sam.
    Kubusia karmiłam tylko 3 miesiące. teraz ma prawie 2 latka i chyba dzieki temu że przez pierwsze 3 miesiące zasypiał ze mna, teraz zasypia zupełnie sam.
    pozdrawiam
     
  7. annapurna

    annapurna Początkująca w BB

    Dzięki Mysz za radę. Z nocnym spaniem nie ma problemu, ładnie nocki przesypia.ALe własni dzień to różnie, najczęściej nie śpi długo, ucina sobie 10min drzemki z 2-3 razy a tak to czuwa, albo płacze.Niestety ma kolki, bardzo się męczy.Strasznie mi Go szkoda, kiedy próbuje zasnąć i wybudzają Go pierdki.Czy to normalne, żeby Maluch spał tak mało? Sen nocny to zazwyczaj 7 godzin i jak idziemy na spacer to ok 2-3 godzin snu.
     
  8. atram

    atram Mama Pawełka-styczeń 2007

    Z doświadczenia już wiem,że należy się cieszyć z przespanych nocek,bo w dzień zawsze sobie jakoś dajemy radę.Gorzej właśnie gdy maluszek przestawi się na nocne czuwanie.Wtedy zaczyna się gehenna.Przerabiałam to.Mój szkrab potrafił budzić się co godzinkę,czasami nawet co pół i tylko do cyca.Byłam nieprzytomna.Ale przetrwałam.Teraz gdy dzidzia ma 15 miesięcy ma już wyrobiony system spania.W nocy śpi w miarę spokojnie a w dzień baraszkuje.Życzę więc wytrwałości.Renata.
     

Poleć forum