reklama

Wada letalna mojej córeczki....

Mam dziś urodziny. I wiecie co dostałam w prezencie?
Wypis do domu :D

Plus do tego milionowy poziom stresu....
Tak się tego boję... Teraz kontakt z hospicjum, żeby dowiezli nam do domu tlen i ssak dla Małej.
Jeszcze dziś mam jedyną szansę uczyć się jak ją odsysac. Straszne to jest, ale muszę. I to raz dwa.

Wczoraj ważyła 2130 a dziś już 2162! :) także idzie do góry :)

Cała rodzina dziś na baczność - organizacja wyjścia.

Strasznie się boję,, bo w domu nie będzie lekarzy pod ręką ani pielęgniarek... Może się coś wydarzyć co nas zaskoczy. Poza tym kompletnie nie wiem co robić dalej. Szok.

Miało Jej nie być a dziś będę ją tulic w domku i pozna swojego pieska :) (który swoją drogą, przestał prawie jeść odkąd mnie nie ma w domu.... :) )
Itsaris. Wszystkiego co najlepsze. Duzo sily. Powodzenia ! ;***
 
reklama
Mam dziś urodziny. I wiecie co dostałam w prezencie?
Wypis do domu :D

Plus do tego milionowy poziom stresu....
Tak się tego boję... Teraz kontakt z hospicjum, żeby dowiezli nam do domu tlen i ssak dla Małej.
Jeszcze dziś mam jedyną szansę uczyć się jak ją odsysac. Straszne to jest, ale muszę. I to raz dwa.

Wczoraj ważyła 2130 a dziś już 2162! :) także idzie do góry :)

Cała rodzina dziś na baczność - organizacja wyjścia.

Strasznie się boję,, bo w domu nie będzie lekarzy pod ręką ani pielęgniarek... Może się coś wydarzyć co nas zaskoczy. Poza tym kompletnie nie wiem co robić dalej. Szok.

Miało Jej nie być a dziś będę ją tulic w domku i pozna swojego pieska :) (który swoją drogą, przestał prawie jeść odkąd mnie nie ma w domu.... :) )
Wszystkiego najlepszego @Itsaris!!! Takiego prezentu sobie nawet nie wyobrażałaś :) To od Tosi! To chyba najlepszy scenariusz z możliwych. Wiem, że stresujący, ale bycie z Tosią w domu to będzie magia. Nieustająco trzymam kciuki! Świętujcie dziewczyny!
 
Wszystkiego najlepszego @Itsaris. To super, że wychodzicie. Na początku będzie trudno, ale z pewnością wszystkiego się naczycie. Ważne, że Tosia zobaczy domek, że Ty będziesz u siebie. Mocno, ale to mocno Wam kibicuję.
 
@Itsaris po cichutku na to liczylam. Wczoraj z M caly dzien o was rozmawialismy i doszlismy do przekonania, ze potrzebujecie kilka dni spedzic w domku. Jest duzo niepewnosci i strachu. Pamietaj, ze do szpitala zawsze mozecie wrocic, podpytac nawet pediatre w przychodni rejonowej o pomoc. Mysle, ze z hospicjum dostaniecie dobra opieke i lekarza dostepnego w razie czego na 24h. Poradzicie sobie, zobaczysz. Z kazdym zabiegiem bedziesz sprawniejsza i pewniejsza. A jak pokazesz Tosi mieszkanie... az mi sie buzia cieszy [emoji1] Zasluzyliscie na chwile normalnosci
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wszystkiego najlepszego!!!!! Ale Tosiulka prezent sprawiła :)
Każda z nas by się bała,ale w matkach drzemie taka siła, z której wcześniej nie zdajemy sobie sprawy. Gdyby lekarze widzieli,że nie dajecie rady z opieką to nie wypuściliby Was, a tak pomalutku zorganizujesz sobie życie w domku. I Tosiulka zobaczy coś więcej niż tylko szpitalne ściany.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry