Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
PatiEmma- pogadaj ze swoja lekarka na temat rozszerzania. Bo Foxy ma racje - co lekarz to opinia. Pewnie jest to, ze jak wprowadzsz warzywka to 3 dni jedno.
My wprowadzamy po omacku. Mieso daje codziennie do zupy. Owocow malo daje bo to nie jest sezon na owoce. Kaszki nie chce jesc.
Pati a Paszke może wymieszaj z z zblendowanym owocem. Artur też w pewnym momencie nie chciał kaszki a teraz ścina bo trochę owocna dodam. Dzieci poznają smaki i niestety taka kaszka to bez smaku to nie dziwię się ze nie je.
Emol u nas jszcze nie jadla kaszki w sumie nic nie jadla oprocz swojego mleka i kleiku dodawanego teraz dopiero zaczynamy przygode ale na przyszlosc bede pamietac a jak sie ogolem czujesz???
Hrj dziewczyny Leonowi pełzanie już super wychodzi praktycznie po całym pomieszczeniu. Zostawiałam go w kuchni i Sima bo jadł obiad a Leon na brzuchu i poszłam pranie wieszać.przyszlam a ta mała gadzina w pokoju i wpierdzielał kabel od radia Julia musiała do domu przyjechać bo się źle czuje. Ogólnie u niej w klasie dużo chorych,jutro ją zostawię bo na karnawał żeby poszła. Przedszkole dopiero też za tydzień we wtorek. A ja jutro z Leonem na gimnastykę i nie wiem jak to będzie z resztą. Teście mieli wziąć Szymka ale jeszcze dochodzi Julka. A oni razem to jak stado diabłów kazałam się Juli podłożyć, może jej trochę przejdzie. Leon się bawi ale zaraz dam mu obiadek i położę go spać. Zaczyna mnie coś głowa boleć :/ Leon to też kawał chłopa
Już 17. Julia już się czuję lepiej,porobiła lekcje i przyszła koleżanka. Leon jeszcze spi, Simi wariuje a ja muszę sernika upiec :/ jutro rano chałupę będę sprzątać bo po południu na gimnastykę,potem Julkę od teściów odebrać i będzie już wieczór i po męża zaś jechać. W czwartek rano na karnawał do szkoły a po południu na kawę do pacjentki więc nie wypada tak bez niczego i tylko teraz mi zostaje pieczenie. Wy też tak macie,że planujecie wszystko z dokładnością? Ja jakbym tak nie robiła to chyba nic bym nie zrobiła
Pati bez zmian. Trochę czuję kręgosłup jak młodego więcej noszę. Ale myślę że on po prostu jestcciezki a nie ciąża. Nadal jestem jeszcze w szoku ale już się nawet cieszę.
Veronika Artur też uwielbia kable. Dzisiaj dorwal kabel zasilający laptopa. Ściągnął sobie ze stolika (nie był używany) i cały szczęśliwy i obsliniony