Rzeczywiscie. Pomylilam sie pelza po calym pokoju. Podnosi sie do raczkowania, zostawia jednak glowe na podlozu i potrafi sie tak przesuwac. Pelzanie tez tak rozpoczywal. Caly czas ciazy mu glowa. Tylko wcale nie ma chyba takiej duzej glowy. Obwod 45 cm.
Mi powiedziala, ze nie powinnam mu pozwalac rozchodzic sie po pokoju. Stad te poduszki zeby musial przez nie przechodzic i podnosic sie. Tak ma sie wzmacniac.
Zobacze co bedzie dalej. Z siadaniem to rzeczywiscie nie ma szans. Jego siadanie w ogole nie interesuje. Nie podnosi sie. Ma za slabe miesnie. Posadzony od razu sie przechyla do podloza. Nie jest w stanie nawet kilka sekund wytrzymac. On jest bardzo aktywny jak na dziecko z obnizonym napieciem. Myslalam, ze to zwiastuje jakis progres. Jednak nie. Potrzebuje ruchu zeby budowac napiecie. Ogolnie ta wizyta byla dolujaca bo zwrocila uwage, ze najprawdopodobniej beda problemy z integracja sensoryczna i mowieniem. Powiedziala zeby poszukac juz neurologopedy. Tylko tutaj tez mi sie wydawalo, ze nie jest zle. Potafi wydawac dzwieki typu ma-ma-ma, pa-pa-pa. Potrafi cmokac, wydawac inne dzwieki, piszczec. To jest moje pierwsze dziecko.
Jest mi smutno bo Tymek wklada w to wszystko tyle pracy. Musze sie skonsultowac z kims jeszcze.