Witajcie, potrzebuję Waszej pomocy. Mam ogromny problme, otóż od piatku mój 11-miesieczny synek walczy ze mna przy kazdej zmienia pieluszki. Nie chce lezec na pleckach, ustawia sie w pozycji do raczkowania i badz tu mama mądra. jesli jest tylko siusiu to pol biedy ale przy kupie jest tragedia. Stas nie ma odparzonej pupy, wiec go nie boli, ale niestety w piatek wyjezdzalismy na weekend za miasto i musiałam zmienic mu pieluszke w samochodzie, polozyłam go jak nalezy ale on odwracał główke i slonce swieciło mu w oczka, sadze ze tym sie zraził. Nie wiem co robic, jestem w 10 tygodniu kolejnej upragnionej ciąży i boje sie ze przez te walki z 10-kilogramowym niemowlakiem moze wydarzyc sie jakies nieszczeście. Próbowałam zabawiac go zabawkami, poic podczas zmiany pieluszki aby polezał chwilke na pleckach ale to nic nie daje. Co robić?
też staram się czymś go zająć,zabawkę,komórką,ale tak jak dziewczyny piszą trzeba to przeczekać i być cierpliwym;-)