reklama
KINDZIA100
Fan(ka)
aaa zwroccie uwage na ta "czerwona kreacje" na szczegolne okazje,bojkso sportowe 
Matka ma gust i mala tez
Matka ma gust i mala tez
natalya
Fan(ka)
- Dołączył(a)
- 29 Grudzień 2005
- Postów
- 918
dziewczyny ja tak szybciutko tylko napisze bo chora jestem.
wczoraj oblalam egzamin na prawko, ledwo doszla do domu i okazalo sie ze mam 40stopni goraczki, dlatego pewnie pol przytomna jezdzilam, zreszta na 30 osob przede mna zdalo chyba z 5
u corek Cora wkurzylo mnie jedno, nie bawily sie z malyl, on za nimi latal, a ona albo zamykaly sie w pokoju albo go zbywaly, jak kazalam im sie nim zajac, to albo jedna drugiej do rak go wciskala albo bawilily sie na balkonie, podobno z malym tylko ze tylem do niego a on sie na krzeslo wdrapal...jak im powiedzialam ze nilsiowi jest smutno bo nie chca sie z nim awic to dopiero porzadnie sie nim zajely. wczoraj pojechaly a w domu burdel taki ze chyba przez tydzien bede sprzatac
wiecej puzniej bo nie mam sily przy kompie siedziec
pa
wczoraj oblalam egzamin na prawko, ledwo doszla do domu i okazalo sie ze mam 40stopni goraczki, dlatego pewnie pol przytomna jezdzilam, zreszta na 30 osob przede mna zdalo chyba z 5
u corek Cora wkurzylo mnie jedno, nie bawily sie z malyl, on za nimi latal, a ona albo zamykaly sie w pokoju albo go zbywaly, jak kazalam im sie nim zajac, to albo jedna drugiej do rak go wciskala albo bawilily sie na balkonie, podobno z malym tylko ze tylem do niego a on sie na krzeslo wdrapal...jak im powiedzialam ze nilsiowi jest smutno bo nie chca sie z nim awic to dopiero porzadnie sie nim zajely. wczoraj pojechaly a w domu burdel taki ze chyba przez tydzien bede sprzatac
pa
Magdalenka
Fan(ka)
- Dołączył(a)
- 9 Styczeń 2005
- Postów
- 1 236
Kindzia, bardzo Ci współczuje, bo mi się wydaje, że od takiej dużej dziewczyny to można by spodziewać sie nawet więcej inicjatywy jak ułatwić wam zycie przy tekaiej dużej ilośći zajęć przed godziną Ś.
A kreacja też mnie zakoczyła - myślłam, że to chociaz poprawiny.... ja bym swojego dziecka nie puściła tak ubranego na ślub wlasnego ojca nawet jakbym nie nawidziła "konkurentki" - wszystko przez wzgląd na dobre samopoczucie mojej pociechy wśród innych na uroczystościach.
A na tort to mi samej slinka leciała!!!
Natalya przede wszystkim zdróweczka!!!!!! Na pocieszenie powiem Ci że ja zdawłam egzamin na prawko 6 razy i nigdy nie miałam temperatury ;D!
wiesz co do dziewczyn to myślę, że traktują małego jako konkurenta do milości taty. Niestety to jest trudne do przezwyciężenia bez względu na wiek straszych dzieci i wymaga czasu i ogromnych pokładów cierpliwości. Masz trudniej tym bardziej, że dziewczyny nie są z małym na codzień i raczej mają chyba mało kontaktu z maluchami. Sama widzisz, że dopiero do nich dotrało jak powidzialaś o Nilisie.
Jesteś dzielna kobieta!
Jak czytam o waszych kłopotach i dylematach co zrobić, żeby było lepiej nie pozwolić wejść przy tym innym sobie na głowę, to moje kłopoty to pryszczyk!
MIlego dnia Wam zyczę moje drogie
A kreacja też mnie zakoczyła - myślłam, że to chociaz poprawiny.... ja bym swojego dziecka nie puściła tak ubranego na ślub wlasnego ojca nawet jakbym nie nawidziła "konkurentki" - wszystko przez wzgląd na dobre samopoczucie mojej pociechy wśród innych na uroczystościach.
A na tort to mi samej slinka leciała!!!
Natalya przede wszystkim zdróweczka!!!!!! Na pocieszenie powiem Ci że ja zdawłam egzamin na prawko 6 razy i nigdy nie miałam temperatury ;D!
wiesz co do dziewczyn to myślę, że traktują małego jako konkurenta do milości taty. Niestety to jest trudne do przezwyciężenia bez względu na wiek straszych dzieci i wymaga czasu i ogromnych pokładów cierpliwości. Masz trudniej tym bardziej, że dziewczyny nie są z małym na codzień i raczej mają chyba mało kontaktu z maluchami. Sama widzisz, że dopiero do nich dotrało jak powidzialaś o Nilisie.
Jesteś dzielna kobieta!
Jak czytam o waszych kłopotach i dylematach co zrobić, żeby było lepiej nie pozwolić wejść przy tym innym sobie na głowę, to moje kłopoty to pryszczyk!
MIlego dnia Wam zyczę moje drogie
KINDZIA100
Fan(ka)
NATALAYA...i bedziesz sprzatac przez tydzien. 
Ja tak mam po kazdym weekendzie ze zwierzyna.
MAGDALENKA CO tu duzo gadac,matka gotuje sie z zazdrosci(potwierdzone) ze nam tak razem dobrze.Ja podobno znow zostawil asfalt.Wiec zeby nam dopiec podpuszcza animalsa.tylko czy ona sobie nie zdaje sprawy ze my stosujemy do gowniarza metode zakazow,nakazow i tresury bo nie da sie postepowac jak z normalnym dzieckiem???
Co do starszej to jest fajnie.ZERO jakichkolwiek klopotow, razem sie wyglupiamy,podrzucam jej czasem jakis ciuch.Wczoraj przyszla i zapytala czy moze spac u nas.Nie chciala u matki??? Czyli wychodzi na to ze da sie normalnie z nami zyc i rowniez ze to nie ja jestem prowodyrem calej wojny.
Ja tak mam po kazdym weekendzie ze zwierzyna.
MAGDALENKA CO tu duzo gadac,matka gotuje sie z zazdrosci(potwierdzone) ze nam tak razem dobrze.Ja podobno znow zostawil asfalt.Wiec zeby nam dopiec podpuszcza animalsa.tylko czy ona sobie nie zdaje sprawy ze my stosujemy do gowniarza metode zakazow,nakazow i tresury bo nie da sie postepowac jak z normalnym dzieckiem???
Co do starszej to jest fajnie.ZERO jakichkolwiek klopotow, razem sie wyglupiamy,podrzucam jej czasem jakis ciuch.Wczoraj przyszla i zapytala czy moze spac u nas.Nie chciala u matki??? Czyli wychodzi na to ze da sie normalnie z nami zyc i rowniez ze to nie ja jestem prowodyrem calej wojny.
Magdalenka
Fan(ka)
- Dołączył(a)
- 9 Styczeń 2005
- Postów
- 1 236
A mialas co do tego jakieś przeczucia?KINDZIA100 pisze:Czyli wychodzi na to ze da sie normalnie z nami zyc i rowniez ze to nie ja jestem prowodyrem calej wojny.
Mi jest szkoda dziecka, bo skoro jej się nie układa z mężem i musi sie rozstać, to czemu dziecko ma na tym tracić?
Ale na głowę to sobie stanowczo nie można pozwolic wejść i basta
A tak z innej beczki. U nas już powoli wszystko normalnieje. Ręka juz prawie całkiem sprawna, mostek zrośnięty, policzek wygojony. Prawojazdy zwrócili. A co do reszty to doszliśmy do wniosku, że dla nas może się ciągnąc i do konca świata.
Jedno co, to musieliśmy się powstrzymac z produkcja dzieci, bo te prześwietlenia niestet mają negatywny wpływ na mężowskie kijanki. Możemy od września, więc może coś się uda...
Pozdrowionka
nikita33
Fan(ka)
- Dołączył(a)
- 21 Grudzień 2004
- Postów
- 2 020
Kindzia, czerwona kreacja od razu zwraca uwagę, może o to chodziło, żeby się każdy gapił.... w każdym razie wstydziłabym się ubrać dziecko w coś takiego nawet na śłub byłego - w końcu to tylko świadczy o matce - bo jak mi się zdaje Wam to raczej latało, jak mała jest ubrana, no nie?
. Wogóle jak czytam o Waszych przejściach, to dochodzę do wniosku, że u nas nie jest tak źle, a w każdym razie najgorsze - czyli podobne co u Was - mamy już chyba za sobą (oby!!). Chodzi mi oczywiście o matkę, nie o dzieciaki. Całe szczęście, że przynajmniej z drugą dziewczyną macie dobry układ.
Natalya, wybacz, że pytam, bo pewnie o tym pisałaś, ale nie mam czasu wertować wątku - ile lat mają Twoje pasierbice? Bo wydaje mi się, że może chodzic o to ,że one poprostu nie potrafią się bawić z takim małym dzieckiem - dzieciaki w pewnym wieku nie interesują się takimi maluchami, szczególnie, jeśli nie mają takich maluchów w swoim otoczeniu. Pewnie muszą się przyzwyczaić. Co do bałaganu, to powiem Ci, że nasza szesnasto - już - latka potrafi zrobić taki sajgon, że sobie nie wyobrażasz. I nawet nie zauważy, że pudrując sobie nos zasypała cały zlew, który wygląda potem jak chlew. A jak jej każesz umyć, to jest wielkie zdziwienie, o co chodzi. Mamy też układ, że ona zmywa naczynia po obierzie. Ale nie daj Boże, jak patelnia stoi dalej niż na wyciągnięcie ręki, to już staje się niewidzialna.... albo jak w upał nie mamy ochoty na obiad i jemy coś lekkiego - czasem każdy robi sobie, na co ma ochotę - to już nie pozmywa, bo przecież to nie był normalny obiad, a ona zmywa tylko po obiedzie.....mówię Wam, sto pociech....
A ostatnia wiadomość - od września mała idzie do szkoły z internatem. Tak się zaparła, że w końcu ulegliśmy. Wyobraża sobie pewnie, że tam będzie hulaj dusza i wszytko wolno, co nie jest prawdą oczywiście, ale cóż, niech się sama przekona. Wszyscy, łącznie z jej matką uznaliśmy, że w sumie może jej to dobrze zrobić - jak sobie będzie musiała sama uprać, sama posprzątać, sama o siebie zadbać... a przede wszystkim sama liczyć kasę, żeby starczyło jej na dłużej niż do jutra.... bo narazie ma zerowe pojęcie o życiu i chyba nie ma innego sposobu żeby parę rzeczy zrozumiała, niż pozwolić jej się trochę usamodzielnić. Może wtedy zejdzie z tego swojego księżyca trochę na ziemię..... ciekawa jestem, jak będzie, mam nadzieję, że dobrze wybrała i będzie zadowolona....
Magdalenko, cieszę się, że u Was wszystko wraca do normy... a jak czytam, że od września kijanki pójdą w ruch, to mię trochę zazdrość bierze ;D
pozdrawiam
nikita
Natalya, wybacz, że pytam, bo pewnie o tym pisałaś, ale nie mam czasu wertować wątku - ile lat mają Twoje pasierbice? Bo wydaje mi się, że może chodzic o to ,że one poprostu nie potrafią się bawić z takim małym dzieckiem - dzieciaki w pewnym wieku nie interesują się takimi maluchami, szczególnie, jeśli nie mają takich maluchów w swoim otoczeniu. Pewnie muszą się przyzwyczaić. Co do bałaganu, to powiem Ci, że nasza szesnasto - już - latka potrafi zrobić taki sajgon, że sobie nie wyobrażasz. I nawet nie zauważy, że pudrując sobie nos zasypała cały zlew, który wygląda potem jak chlew. A jak jej każesz umyć, to jest wielkie zdziwienie, o co chodzi. Mamy też układ, że ona zmywa naczynia po obierzie. Ale nie daj Boże, jak patelnia stoi dalej niż na wyciągnięcie ręki, to już staje się niewidzialna.... albo jak w upał nie mamy ochoty na obiad i jemy coś lekkiego - czasem każdy robi sobie, na co ma ochotę - to już nie pozmywa, bo przecież to nie był normalny obiad, a ona zmywa tylko po obiedzie.....mówię Wam, sto pociech....
A ostatnia wiadomość - od września mała idzie do szkoły z internatem. Tak się zaparła, że w końcu ulegliśmy. Wyobraża sobie pewnie, że tam będzie hulaj dusza i wszytko wolno, co nie jest prawdą oczywiście, ale cóż, niech się sama przekona. Wszyscy, łącznie z jej matką uznaliśmy, że w sumie może jej to dobrze zrobić - jak sobie będzie musiała sama uprać, sama posprzątać, sama o siebie zadbać... a przede wszystkim sama liczyć kasę, żeby starczyło jej na dłużej niż do jutra.... bo narazie ma zerowe pojęcie o życiu i chyba nie ma innego sposobu żeby parę rzeczy zrozumiała, niż pozwolić jej się trochę usamodzielnić. Może wtedy zejdzie z tego swojego księżyca trochę na ziemię..... ciekawa jestem, jak będzie, mam nadzieję, że dobrze wybrała i będzie zadowolona....
Magdalenko, cieszę się, że u Was wszystko wraca do normy... a jak czytam, że od września kijanki pójdą w ruch, to mię trochę zazdrość bierze ;D
pozdrawiam
nikita
natalya
Fan(ka)
- Dołączył(a)
- 29 Grudzień 2005
- Postów
- 918
dzisiaj czuje sie juz lepiej to moge troche wiecej pisac
Kinia kreacja byla powalajaca, wydawalo mi sie ze jak dziewczynka ma okazje ubrac sie w jakas fajna kiecke to to wykozysta...no ale
pewnie niedlugo zaczna sie wielkie awantury ze siostra ma z wami co raz lepszy uklad, bedzie zazdrosna i bedzie robic co raz bardziej na zlosc.
nikita dziewczynki maja 9 i 11, maja rok starszego brata od nielsa i widzialam nie raz jak z nim sie bawia, moze to przez to ze tutaj nie ma tak duzego kontaktu na co dzien, w kazdym razie wolaly bawic sie tylko w swoim waskim gronie, najlepiej na podworka albo za zamknietymi drzwiami. wkurzylo mnie to ze sama musialam im zwrocic uwage.
pamietam ze jak ja mialam tak 15 lat to myslalam ze fajna taka szkola z internatem luz i wogole zero kontroli...dzisiaj wiem ze raczej troche inaczej to wyglada. napisz cos wiecej o tej szkole. ja znam tylko katolockie z internatem
magdalenka cale szczescie ze wszystko goi sie tak jak powinno
no a po wrzesniu pewnie linijke juz ozbaczymy
powodzenia
Kinia kreacja byla powalajaca, wydawalo mi sie ze jak dziewczynka ma okazje ubrac sie w jakas fajna kiecke to to wykozysta...no ale
nikita dziewczynki maja 9 i 11, maja rok starszego brata od nielsa i widzialam nie raz jak z nim sie bawia, moze to przez to ze tutaj nie ma tak duzego kontaktu na co dzien, w kazdym razie wolaly bawic sie tylko w swoim waskim gronie, najlepiej na podworka albo za zamknietymi drzwiami. wkurzylo mnie to ze sama musialam im zwrocic uwage.
pamietam ze jak ja mialam tak 15 lat to myslalam ze fajna taka szkola z internatem luz i wogole zero kontroli...dzisiaj wiem ze raczej troche inaczej to wyglada. napisz cos wiecej o tej szkole. ja znam tylko katolockie z internatem
magdalenka cale szczescie ze wszystko goi sie tak jak powinno
KINDZIA100
Fan(ka)
MAGDALENKA super ze maz jest w pelni wladzy umyslowej i cielesnej ;D
My juz staranka zaczelismy
czyli nasze kolejne spotkanie bedzie na watku "przyszle mamay"?? zycze nam tego !!
Co do ubrania na slubie i zachowania to juz slyszalyscie.A tak bogiem a prawda to mi tego dziecka nie zal.Myslcie sobie kochane co chcecie.Ja poprostu nie mam juz nerwow.Zauwazylam i nawet powiedzialam Jerremu ze jestem nastawiona do niej wrogo i nie mam zamiaru tego zmieniac bo mi sie juz nie chce probowac.TIME OVER
My juz staranka zaczelismy
Co do ubrania na slubie i zachowania to juz slyszalyscie.A tak bogiem a prawda to mi tego dziecka nie zal.Myslcie sobie kochane co chcecie.Ja poprostu nie mam juz nerwow.Zauwazylam i nawet powiedzialam Jerremu ze jestem nastawiona do niej wrogo i nie mam zamiaru tego zmieniac bo mi sie juz nie chce probowac.TIME OVER
reklama
Podziel się: