Po dzisiejszej wizycie u neurologa :
-pani dr dziwiła się czemu Zosia będąc dwa razy w szpitalu nie została zdiagnozowana neurologicznie podczas tych pobytów,( w jednym z tych szpitali sama była wezwana na kontrolę po drgawkach , które wtedy wystąpiły i ona mogła podjąć decyzję o diagnozowaniu, ale tego nie zrobiła)
-daje nam dwa miesiące czasu na intensywną rehabilitację, jeśli po niej Zosia nie stanie , to będziemy ją gruntownie diagnozować
-widzi objawy autystyczne u Zosi, więc mamy trzymać się poradni psychologicznej
To już kolejna osoba, która mówi o objawach autyzmu u Zosi( po psychologu i pani dr od rehabilitacji);
jestem załamana, do tego jeszcze przyplątał się kaszel i zapalenie spojówek, nic już nie wiem, kto i kiedy to zaneguje albo potwierdzi, gdzie szukać pomocy?a może Zosi nic nie jest(oby), a ja niepotrzebnie się martwię i wprowadzam w domu nerwową atmosferę:-(
na Kaziku też już się to wszytsko zaczęło odbijać:sick: