reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Jest taka sprawa. Trudna. Jedna z naszych babyboomowych moderatorek dowiedziała się, że ma nowotwór. Stało się to kompletnie nieoczekiwanie, a szok spotęgowała informacja, że nowotwór jest złośliwy i niestety są przerzuty. Rozpoczęła się walka. Jeśli możesz wesprzeć Iwonę, bo wiesz jak ważne, żeby maluszki miały mamę - nie czekaj. Jeśli masz do niej pytania, wiesz, gdzie jej szukać. Przeczytaj i zadziałaj

reklama

wątek na smutki, złości i niedogodności

masiek

Mamy kwietniowe'08
Dołączył(a)
9 Marzec 2007
Postów
1 730
Chcecie się wypłakać, wyżalić, naskarżyć, to jest dobre miejsce.
Szkoda, że nie ma tu chusteczek.
Ale jak się wyrzuci z siebie, to co boli może będzie lżej na duszy:tak:



Mnie dzisiaj dopadł dzień totalnej złości i histerii, mam ochotę beczeć i co jakiś czas to robię.
A najbardziej mnie przeraża dzisiaj, to że mój brzuch będzie jeszcze większy.............
 
reklama
Masiek rozumiem Ciebie. Ja też tak mam ty bardziej, że mój brzuchol jest na prawdę duży, ciężko mi już z nim, a jeszcze dodatkowe kiloski robią swoje... Kręgosłup napi****erdala masakrycznie, ciężko wstać z pozycji leżącej, a mi do tego jeszcze dochodzą skurcze ( napinanie brzucha jakieś 5x dziennie ) kłucie pod lewym cycem i mnóstwo innych błahych rzeczy, które mnie denerwują, a normalnie nawet uwagi bym na nie nie zwróciła... I też wyć mi się chce czasami, ale tłumaczę sobie, że jeszcze dwa i pół miesiąca i się skończy... Odliczam już dni do terminu.... Będzie dobrze, bo MUSI !!!! A potem Dzieciaczki Nam wszystko wynagrodzą :tak:
 
właśnie te podnoszenie się z łózka fotela czy napinanie brzuszka.ech..no.. a co będziemy mówiły w 9 miesiącu gdy Nasze Niunie będa miały 3kg i więcej :szok:

Ciąża powinna trwac pół roku ;-) a macierzyński rok!!
 
ooo, tak tak, Madziujko zgadzam się :tak:ciąza 6m-cy a macierzyński rok:tak::-)
eech dziewczynki a mi dzisiaj jakos humorek tez nie dopisuje, zwłaszcza że dopadł mnie stres, bo zaniedługo musze oddać moją prace dyplomowa a tu ja jestem w lesie:zawstydzona/y: poł roku na zwolnieniu i cio? przebumelowałam a czas zleciał aż normalnie wstyd:wściekła/y: :wściekła/y:sama jestem zła na siebie:no::wściekła/y: ale muszę sie teraz sprężyć i wziąść sięostro za pisanie żeby najpóźniej do połowy marca mieć juz gotową....:dry:
 
jak już tak się wszyscy żalą ja mam te nieszczęsne kołatania i to mnie wk......ia najbardziej a reszte przeżyje gdyby nie to i te jelita żesz mi się to musiało w ciąży wrócić i non stop dieta i krocze boli na maksa a dziś to już na.....dala spać nie mogę bo mnie biodra bolą i też już mam dość i chce już urodzić ja powinnam chodzić w ciąży 3 miesiące a nie 9 ale dziołchy damy rade co .....
 
nie uzalac sie nad soba trzymac fason ....................... kurde to sie udziela nie wiecie o tym? wiec szybko lapac rogala na japki:-):-):-)
 
Ostatnio napisałam do znajomych, żeby nie złościli się, że się nie odzywam i żeby się pierwsi nie odzywali, bo przypadkiem mogłabym się na nich wyżyć, a przecież oni niczemu nie są winni.
Do 6 miesiąca wszystko było w porządku. Czułam się dobrze, a i na nastrój narzekać nie mogłam.
Teraz wszystkiego mam dość. Rano wstaję i ledwo chodzę, bo już mam nogi jak słoń, ręce podrętwiałe, że nawet noża utrzymać nie jestem w stanie - nie mówiąc o kubku z herbatą. Brzuch nie dość, że wielki i ciężki, to jeszcze boli, jakby miał pęknąć. Zgaga dokucza mi niezależnie od tego, co robię czy jem, a jeść prawie nie mogę.
Do tego moje szczęście ma aktualnie równie ciężki okres w pracy, że praktycznie go nie widuję, a jak przyjeżdża, to on bardziej potrzebuje wsparcia niż ja.
Nawet nie mam się komu wyżalić...
Spacery, ćwiczenia... gdyby nie to, chyba bym oszalała. Od lutego dojdzie jeszcze szkoła rodzenia... Może dzięki temu czas mi do kwietnia szybciej minie...
 
reklama
Tomka wiem co czujesz:-( Ja już pisałam, że też u mnie nie za ciekawie z samopoczuciem :-( Ale razem na pewno damy radę !!!!

masiek, trzymaj się i gorące pozdrowienia dla Stasieńka i Jego rodziców!!
 
Do góry