reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

wątek na smutki, złości i niedogodności

masiek

Mamy kwietniowe'08
Dołączył(a)
9 Marzec 2007
Postów
1 730
Chcecie się wypłakać, wyżalić, naskarżyć, to jest dobre miejsce.
Szkoda, że nie ma tu chusteczek.
Ale jak się wyrzuci z siebie, to co boli może będzie lżej na duszy:tak:



Mnie dzisiaj dopadł dzień totalnej złości i histerii, mam ochotę beczeć i co jakiś czas to robię.
A najbardziej mnie przeraża dzisiaj, to że mój brzuch będzie jeszcze większy.............
 
reklama

Silka

Szczęśliwa Mamusia Alanka
Dołączył(a)
29 Lipiec 2007
Postów
2 347
Miasto
Gorzów Wielkopolski
Masiek rozumiem Ciebie. Ja też tak mam ty bardziej, że mój brzuchol jest na prawdę duży, ciężko mi już z nim, a jeszcze dodatkowe kiloski robią swoje... Kręgosłup napi****erdala masakrycznie, ciężko wstać z pozycji leżącej, a mi do tego jeszcze dochodzą skurcze ( napinanie brzucha jakieś 5x dziennie ) kłucie pod lewym cycem i mnóstwo innych błahych rzeczy, które mnie denerwują, a normalnie nawet uwagi bym na nie nie zwróciła... I też wyć mi się chce czasami, ale tłumaczę sobie, że jeszcze dwa i pół miesiąca i się skończy... Odliczam już dni do terminu.... Będzie dobrze, bo MUSI !!!! A potem Dzieciaczki Nam wszystko wynagrodzą :tak:
 

Madziuja

Ludki Cudki :o)
Dołączył(a)
4 Lipiec 2005
Postów
11 280
właśnie te podnoszenie się z łózka fotela czy napinanie brzuszka.ech..no.. a co będziemy mówiły w 9 miesiącu gdy Nasze Niunie będa miały 3kg i więcej :szok:

Ciąża powinna trwac pół roku ;-) a macierzyński rok!!
 

maja:)

Szczęśliwa mama Michałka
Dołączył(a)
3 Wrzesień 2007
Postów
1 238
Miasto
kraków
ooo, tak tak, Madziujko zgadzam się :tak:ciąza 6m-cy a macierzyński rok:tak::-)
eech dziewczynki a mi dzisiaj jakos humorek tez nie dopisuje, zwłaszcza że dopadł mnie stres, bo zaniedługo musze oddać moją prace dyplomowa a tu ja jestem w lesie:zawstydzona/y: poł roku na zwolnieniu i cio? przebumelowałam a czas zleciał aż normalnie wstyd:wściekła/y: :wściekła/y:sama jestem zła na siebie:no::wściekła/y: ale muszę sie teraz sprężyć i wziąść sięostro za pisanie żeby najpóźniej do połowy marca mieć juz gotową....:dry:
 
A

ada04

Gość
jak już tak się wszyscy żalą ja mam te nieszczęsne kołatania i to mnie wk......ia najbardziej a reszte przeżyje gdyby nie to i te jelita żesz mi się to musiało w ciąży wrócić i non stop dieta i krocze boli na maksa a dziś to już na.....dala spać nie mogę bo mnie biodra bolą i też już mam dość i chce już urodzić ja powinnam chodzić w ciąży 3 miesiące a nie 9 ale dziołchy damy rade co .....
 

ka32sia

Mamusia z piekła rodem
Dołączył(a)
20 Sierpień 2007
Postów
2 695
Miasto
Cavan-Wroclaw
nie uzalac sie nad soba trzymac fason ....................... kurde to sie udziela nie wiecie o tym? wiec szybko lapac rogala na japki:-):-):-)
 

Tomka

Początkująca w BB
Dołączył(a)
16 Październik 2007
Postów
28
Miasto
Grodzisk Mazowiecki
Ostatnio napisałam do znajomych, żeby nie złościli się, że się nie odzywam i żeby się pierwsi nie odzywali, bo przypadkiem mogłabym się na nich wyżyć, a przecież oni niczemu nie są winni.
Do 6 miesiąca wszystko było w porządku. Czułam się dobrze, a i na nastrój narzekać nie mogłam.
Teraz wszystkiego mam dość. Rano wstaję i ledwo chodzę, bo już mam nogi jak słoń, ręce podrętwiałe, że nawet noża utrzymać nie jestem w stanie - nie mówiąc o kubku z herbatą. Brzuch nie dość, że wielki i ciężki, to jeszcze boli, jakby miał pęknąć. Zgaga dokucza mi niezależnie od tego, co robię czy jem, a jeść prawie nie mogę.
Do tego moje szczęście ma aktualnie równie ciężki okres w pracy, że praktycznie go nie widuję, a jak przyjeżdża, to on bardziej potrzebuje wsparcia niż ja.
Nawet nie mam się komu wyżalić...
Spacery, ćwiczenia... gdyby nie to, chyba bym oszalała. Od lutego dojdzie jeszcze szkoła rodzenia... Może dzięki temu czas mi do kwietnia szybciej minie...
 
reklama

Silka

Szczęśliwa Mamusia Alanka
Dołączył(a)
29 Lipiec 2007
Postów
2 347
Miasto
Gorzów Wielkopolski
Tomka wiem co czujesz:-( Ja już pisałam, że też u mnie nie za ciekawie z samopoczuciem :-( Ale razem na pewno damy radę !!!!

masiek, trzymaj się i gorące pozdrowienia dla Stasieńka i Jego rodziców!!
 
Do góry