reklama

Ważna sprawa. Zabawa prądem

reklama
Ja nic nie zakładałam. Wyszłam z założenia, że u siebie pozakładam a gdzieś pójdziemy i gniazdka nie będą pozabezpieczane... to dopiero będzie ciekawość ;) Więc od samego początku mówiłam że nie wolno i zero problemu. Taka metoda :-D
 
My założyliśmy te zabezpieczenia - jakie było moje zdziwienie kiedy mój młodszy dłubek przyniósł mi te zatyczki :cool2: Dostała upomnienie że "be" że "nunu" i od tamtej pory mam niezabezpieczone gniazdka i już jej tam nie ciągnie.
 
Zdecydowanie, tłumaczenie. Zatyczki tylko kuszą małe rączki, które chcą się dowiedzieć, co się tam kryje ciekawego. Znajomi zabronili swojemu dziecku bawić się światłem. Prąd to prąd, trzeba uważać.
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry