• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wczesna ciąża a farbowanie włosów

Cześć dziewczyny, mam takie trochę dziwne pytanie. Jestem jeszcze przed testowaniem,więc nie wiem czy się udało zajść w ciążę czy nie. Jestem umówiona do fryzjera na farbowanie w czwartek. Na test jeszcze za wcześnie ale mam jakies opory przed pójściem. Niby ciąży jeszcze nie ma, ale czy ta farba jakoś nie zaszkodziłaby temu zarodkowi, któy się np dopiero co implantuje?
 
reklama
Cześć dziewczyny, mam takie trochę dziwne pytanie. Jestem jeszcze przed testowaniem,więc nie wiem czy się udało zajść w ciążę czy nie. Jestem umówiona do fryzjera na farbowanie w czwartek. Na test jeszcze za wcześnie ale mam jakies opory przed pójściem. Niby ciąży jeszcze nie ma, ale czy ta farba jakoś nie zaszkodziłaby temu zarodkowi, któy się np dopiero co implantuje?
Nie, dlatego ze ciąża nie zaczyna się od zarodka i tak czy siak na początku ciąży nie ma łożyska, powstający zarodek żywi się swoim yolk sack (na smierć zapomniałam jak ta struktura nazywa się w języku polskim 😅)
 
A jak mialoby to dzialac wedlug Ciebie? Farba jest na glowie, a komorka w macicy 🤪
Tak, ale składniki farby mogą przenikać. Naczytałam się różnych artykułów i przeważnie zalecają farbowanie w 2 trymestrze. Ja wiem, że ja w ciąży jeszcze nie jestem, ale to nie jest naturalne zapłodnienie i po prostu chucham na siebie i dmucham.
 
Te nowoczesne farby to nie to, co bylo kiedys. Nie sa tak toksyczne. Najbardziej niebezpieczne jest wdychanie oparow takiej farby, ale tak, jak wyzej napisalam, te nowoczesne farby nie sa tak szkodliwe. Inaczej fryzjerki tez nie mialyby dzieci.
 
Nie, dlatego ze ciąża nie zaczyna się od zarodka i tak czy siak na początku ciąży nie ma łożyska, powstający zarodek żywi się swoim yolk sack (na smierć zapomniałam jak ta struktura nazywa się w języku polskim 😅)
Moja ciąża (gdyby oczywiście się dało) zaczyna się właśnie od zarodka.A to oczym piszesz to pęcherzyk żółtkowy.
 
Tak, ale składniki farby mogą przenikać. Naczytałam się różnych artykułów i przeważnie zalecają farbowanie w 2 trymestrze. Ja wiem, że ja w ciąży jeszcze nie jestem, ale to nie jest naturalne zapłodnienie i po prostu chucham na siebie i dmucham.
Mysle, ze jezeli mialabys z tego powodu sobie potem wyrzucac, to lepiej chyba przelozyc wizyte 😉
 
Farba do włosów to nie sarin ! Do zarodka, jeśli jest w drogach rodnych nie przedostają się jeszcze żadne substancje, jest chroniony, zaszkodzić mogłoby mu chyba tylko promieniowanie radioaktywne w dużej dawce. Idź do fryzjera i zrób włosy, bo jeśli będziesz w ciąży to zwariujesz.
 
reklama
Moja ciąża (gdyby oczywiście się dało) zaczyna się właśnie od zarodka.A to oczym piszesz to pęcherzyk żółtkowy.

A jak ta ciąża to robi, że pomija etap moruli, blastuli itp? Zakładam, że mówisz o procedurze in vitro, ale to nie zmienia faktu, że żeby doszło do ciąży i miało jej cokolwiek zaszkodzić musi chociaż dojść do implantacji. A gdyby już był jej czas to test też by to pokazał.
Poza tym w XXI wieku w ciąży można farbować włosy, robić paznokcie, leczyć zęby i nawet korzystać z niektórych zabiegów medycyny estetycznej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry