Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
odpisałam wcześniej, ale mogłaś nie przeczytać - w kierunku listeriozy. Tej choroby, co wychodzi z niepasteryzowanego mleka itp.No właśnie. Co to za badania?
Na NFZ raczej nie dostaniesz, możesz zrobić prywatnie, ale pewnie jak przy większości infekcji przeciwciała pojawia się dopiero za kilka tygodni.odpisałam wcześniej, ale mogłaś nie przeczytać - w kierunku listeriozy. Tej choroby, co wychodzi z niepasteryzowanego mleka itp.
tak, ja chodzę tylko prywatnie. Pisząc o skierowaniu miałam bardziej na myśli, ze lekarz zaleci mi to badanie.Na NFZ raczej nie dostaniesz, możesz zrobić prywatnie, ale pewnie jak przy większości infekcji przeciwciała pojawia się dopiero za kilka tygodni.
Moim zdaniem panikujesz i popadasz w paranoję. Nie masz żadnych objawów. Prawdopodobieństwo zarażenia wcale nie jest wysokie. Nie każde spożycie surowego mleka kończy się zakażeniem. Nie możesz po prostu pójść tam gdzie kupiłaś ten ser i dopytać czy mleko było pasteryzowane?tak, ja chodzę tylko prywatnie. Pisząc o skierowaniu miałam bardziej na myśli, ze lekarz zaleci mi to badanie.
Zastanawiam się jeszcze jedynie, czy nie iść do ginekologa wcześniej w takiej sytuacji, może zapobiegawczo będzie mógł mi coś doradzić, może jeszcze jakieś leczenie przed samymi wynikami skoro prawdopodobieństwo zarażenia jest wysokie… (mleko niepasteryzowane - jestem w górach a tu dużo takich wynalazków, jestem osłabiona bo bezpośrednio po silnym przeziębieniu itp.)
właśnie to robię - w sensie wybieram się tam, bo otwierają od 13:00.Moim zdaniem panikujesz i popadasz w paranoję. Nie masz żadnych objawów. Prawdopodobieństwo zarażenia wcale nie jest wysokie. Nie każde spożycie surowego mleka kończy się zakażeniem. Nie możesz po prostu pójść tam gdzie kupiłaś ten ser i dopytać czy mleko było pasteryzowane?
W takiej sytuacji zamiast do ginekologa lepiej chyba byłoby udać się do lekarza chorób zakaźnych. Do czasu wizyty obserwuj czy wystąpiły jakieś niepokojące objawy. Lekarz powie Ci o tej listeriozie coś więcej i jeżeli uzna za stosowne da skierowanie na badanie.tak, ja chodzę tylko prywatnie. Pisząc o skierowaniu miałam bardziej na myśli, ze lekarz zaleci mi to badanie.
Zastanawiam się jeszcze jedynie, czy nie iść do ginekologa wcześniej w takiej sytuacji, może zapobiegawczo będzie mógł mi coś doradzić, może jeszcze jakieś leczenie przed samymi wynikami skoro prawdopodobieństwo zarażenia jest wysokie… (mleko niepasteryzowane - jestem w górach a tu dużo takich wynalazków, jestem osłabiona bo bezpośrednio po silnym przeziębieniu itp.)
Raczej nic się nie powinno stać. Ja podczas wczesnej ciąży brałam dwa antybiotyki, lekarze mówili, że raczej nie zaszkodzą, bo to za wcześnieDziewczyny, mam problem.
Prawdopodobnie jestem w ciąży, trzy testy wyszły słabo pozytywne z porannego moczu. To jest sam początek, jeszcze przed terminem okresu.
A ja wczoraj zjadłam ser kozi, produkt na 100% niewskazany do jedzenia w ciąży.
Co ja mam teraz zrobić? Jakieś badania, lekarz? Czy on mi w ogóle jest w stanie pomóc na tak wczesnym etapie, gdzie nie widać jeszcze zarodka itp?