reklama

Welcome to Rybnik :)

reklama
A to taka dzielnica ;) Troszkę dalej, ale nie jakoś masakrycznie. Będziecie do mnie mogły wpaść po drodze na zakupy do Tesco czy Obi :P Ale nawet jeśli się przeniesiemy, to za kilka lat... Niech se babcia jeszcze żyje :)
 
Hehe Rybnik nie jest taki wielki i zawsze jakoś pójdzie się spotkać ;) Póki co to mieszkamy sobie na Wandy i jakoś mi się tu nie podoba za bardzo. Jak się nie uda z tym domkiem na ligocie, to i tak się będziemy przeprowadzać. Ale gdzieś w okolicy wtedy. Bo tu mieszkanko jest za małe dla dwóch urwisów i jeszcze królika. Bogdan to jak członek rodziny jest :D
 
A jakie pieski?? :) Mój Maks KOCHA pieski. Ostatnio się jeden do nas przyplątał i Maks chciał go wziąć. Ale na szczęście piesek wolał być wolny ;P Mam za małe mieszkanie na psa... Piesek będzie, jak uda nam się zamieszkać w domku na ligocie.
 
Kobitki a powiedzcie mi moze jak wiecie gdziesie najlepiej ubezpieczyc??? Zdrowotnie??? Bo nie wiem jak to jest. Narazie mamy ubezpieczenie austryjackie ale od marca trzeba sie chyba w polsce ubezpieczyc. Aha i czy dostaje sie jakies pieniadze co miesiac po urodzeniu dziecka jak tam kiedys w odleglej przyszlosci chcielibysmy miec drugie??
 
Hehe to jest Polska :) Tu się nie dostaje kasy za nic ;P Po urodzeniu dziecka dostaniesz 1000zł becikowego, albo, jak to mówi moja koleżanka, wacikowego ;) Jak się ubezpieczysz w PZU na życie, to dostaniesz jeszcze coś tak w zależności od kwoty ubezpieczenia. Możesz się starać o dodatek mieszkaniowy. Do tego jeszcze po urodzeniu dziecka możesz się starać o dodatkowe 1000zł z opieki społecznej, ale to wtedy musisz mieć BARDZO niskie zarobki. I jak takie będziesz mieć, to jeszcze co miesiąc na dziecko jakieś 50zł płacą. Jednym słowem "Śmiech na sali" :)
 
reklama
A jeśli chodzi o zdrowotne, to nie wiem. Najczęściej ubezpiecza zakład pracy po prostu i odciąga składki z wypłaty. Samodzielne ubezpieczenia też są, ale gdzie i jakie, to nie wiem...:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry