Witam się

.
Mówię cześć nowym koleżankom

, fajnie, że coraz więcej nas!

)
Monia jak mi sie ekspres nagrzeje to ja się przyłączę do Ciebie
A co u nas? Tośka rośnie jak na drożdżach, dziennie marzniemy trochę na dworze, właśnie chce mi pomagać pisać na klawiaturze, do siadania sie zabiera Łobuza mała ostatnio a tak to wszystko ok

.
A mama *(czyli ja ;D) zaczęłam szkołę (fototechnik policealny) i boję się że będę mieć coraz mniej pokarmu przez to, co prawda szkoła co 2 tygodnie w weekendy, ale po ostatniej niedzieli było bardzo ciężko, siedziałam tak od 8 do 16 a moim laktatorem sie nie da odciągać (znaczy się ja nie umiem, bo mam za mało siły) i jakk przyjechałam do domu to myślałam, że piersi mi pękną...

. I nie wiem co mam robić ;(