Byliśmy wczoraj z mężem na usg genetycznym. Dzidzia prześliczna, dostaliśmy aż 6 zdjęć. Widać usteczka i nosek, rączkę, stópkę z paluszkami, mózg jak motylek, serducho waliło jak oszalałe i maluszek ruszał szczęką

Śmiejemy się że mówił mamo tato tu jestem! Rączki do góry podnosił i trzymał jak malutki dzidziuś. Stópka ma 1 cm-taka malusia. Dzidziuś jest całkowicie zdrowy, przezierność w porządku, nosek jest, narządy też. Kręgosłup nawet widać.Brzusio ma taki wydęty-najedzony

Ja za to schudłam już od początku 6 kg, mdłości są nadal.
Lekarz powiedział że najgorsze tygodnie za nami, że teraz dzidziom już tylko trzeba dać czas aby podrosły a zagrożenia poważne są za nami.
To niesamowite-taki mały brzdąc, nasze dzieciątko, mąż bacznie obserwował i zapowiedział że za miesiąc też idzie, nie przepuści.