Ja już po wizycie.
A więc tak: szyjka co prawda zamknięta (znaczy czop jest) ale zgładzona bardzo ładnie więc czeka mnie szybszy poród i jak się zacznie to już raz dwa pójdzie (NIBY).
Ciężko oszacować wagę małego bo główka bardzo nisko ale wychodzi 3330 g plus minus 10%.
Niestety są też złe wieści. Jutro trafiam do szpitala z powodu małowodzia.Będą mnie obserwować 3 dni a w piątek jeżeli akcja się nie rozkręci podejmą próbę indukcji porodu. Oczywiście jeżeli te wody wyjdą bardzo niskie to wtedy szybciej albo i cesarka.
Jest mi przykro bo nie chcę leżeć bezczynnie w szpitalu, żarcie byle jakie, nudy, nie wyśpię się itp., no ale muszę być dzielna dla synka.
Kakarolina witaj więc w klubie leżących w szpitalu. Co oni tam Ci robią, mam nadzieję że nie leży się bezczynnie i jedyne co to badają temperaturę.