reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

gosiane - 3 razy dziennie biorę duphaston. Zaczęło się w niedzielę ponad tydzień temu, od wtorku brałam lek. W zeszły piątek zaczęłam mocno krwawić, na wizycie lekarz coś ze mnie wyciągnął (taki czop), myśleliśmy, że już po wszystkim ale jednak jeszcze nie. Teraz cały czas plamię. Wrzuciłam na forum zdjęcie z mojego usg, widać na nim, że oprócz dzieciaczka coś tam jeszcze jest (może krwiak?), liczę, że plamię właśnie z tego powodu, może ten krwiak ze mnie ucieka?
 
reklama
Z tego co slyszalam to czasami takie krwiaki sie wchlaniaja poprostu i pozniej jest wszystko ok. No nie masz wyjscia, musisz przelezec troche. Ja tez duphaston biore, zreszta w poprzedniej ciazy mialam to samo ehhh
 
Nulini to ja tak samo jak Ty w pierwszej ciąży. Jedynie co to troszkę się wystraszyłam bo na usg 3d wyszło, że Konrad ma w mózgu torbiel. Na szczęście później się wchłonęła. Drugą rzeczą jaka się martwiłam i dalej będę martwić to sam poród. Bałam się niedotlenienia lub wyciągania jakimiś kleszczami. Z tego tez powodu wolę mieć cesarkę.
 
A ja byłam we wtorek na wizycie niestety stary sprzęt nawalił i mam USG dopiero 10 czerwca. Ale za to już na nowym USG, który dopiero niedawno szpital kupił:-D
 
AZA, ja nie robiłam USG 3D... I porodu się nie bałam w ogóle, nawet nie brałam pod uwagę jakiejś opcji z kleszczami czy coś, no w życiu mi to do głowy nie przyszło :-D
 
Nulini no ja ma 2 koleżanki, które rodziły kleszczowo i jednej dziewczynce kość w czaszce pękła. Mam też koleżankę co dziecko zmarło przy porodzie więc więc mam lęki. Nie bardzo mocne ale mam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry