reklama

wpadka kontrolowana ;-)

reklama
Mój mąż unika takich sytuacji, które mogłyby doprowadzić do wpadki :P ;) Gdyby w całym mieście zabrakło gumek, to wolałby się wogle nie kochać, niż ryzykować ;D
 
Hihi zobaczymy :)
Bardzo bym sie cieszyla, no ale plany sa troszeczke inne. W kazdym badz razie dotarlismy z mezem juz do tego momentu, ze juz w kazdej chwili nic nie stoi na przeszkodzie :)
 
malaga pisze:
Mój mąż unika takich sytuacji, które mogłyby doprowadzić do wpadki :P ;) Gdyby w całym mieście zabrakło gumek, to wolałby się wogle nie kochać, niż ryzykować ;D
A to ci brzydal.... ;D
Przez kolano go i na gola du....e :P :P
 
Agutek pisze:
Hihi zobaczymy :)
Bardzo bym sie cieszyla, no ale plany sa troszeczke inne. W kazdym badz razie dotarlismy z mezem juz do tego momentu, ze juz w kazdej chwili nic nie stoi na przeszkodzie :)

O, co ja czytam? :) Brawo :) Bardzo się cieszę - to teraz czekamy na Waszą "wpadkę" ;D
 
Oficjalnie sie nie staramy :P
Jednak sobie pozwalamy na co nieco...oczywiscie wtedy kiedy wg nas nie sa plodne dni. Ale wiadomo jak to z organizmami bywa i wszystko sie moze poprzestawiac hihi :D Wiec gdyby sie okazalo ze zaliczylismy wpadke to wcale nie ylabym zdziwiona haha :D Ale oczy i tak by mi wielkie wyszly widzac dwie kreski na tescie :P
Planu trzymamy sie dalej, choc czasami dajemy poniesc sie emocjom. A co :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry