reklama

wpadka kontrolowana ;-)

Mój mąż też bardzo sceptycznie podszedł do mojego testowania.. Stwierdził, że to zwykłe spóźnienie i nie mógł zrozumieć, że ja JUŻ chcę wiedzieć ::) No i nie testowałam, a @ przyszła sobie.. Ale myśmy nie szaleli aż tak bardzo ;)
 
reklama
No my zaszalelismy, jednak wg moich oblicen to bylo juz grubo po plodnych dniach.
Ale powiem szczerze, ze dzisiaj czuje sie jak na @. Juz samo to, ze wlasnie z tego powosu sie obudzilam...czesto tak mam, ze czuje, ze sie zaczelo i przebudzam sie i lece do kibelka. No zobaczymy czy dostane. Zawsze jeszcze duzym pewniakiem na wywolanie jest zjazd ;) Takze jeszcze spokojnie poczekam, choc nie ukrywam, ze mysli kraza....Jak w poniedzialek nie bede miala to robie test. :)
 
malaga, no to juz wiesz - wpadki nie ma.
Ide zaraz wziac kapiel...brzuch boli. Musze sobie odpoczac. :)
Tak sie zastanawiam czy jechac jutro do szkoly...lenistwo pewnie wygra ;)
 
Wiem, że wpadki nie ma - ale jak sama mówisz, 5 miesięcy zleci jak z bicza trzasnął :D

Ja dziś wytrwałam do końca. Ale jak tylko znalazłam się w domu, poczułam się tak fatalnie, że zaraz idę pod prysznic i do spania.. Mam dość na dziś ::)

Jutro na pewno pójdę - koleżanka ma przynieść zdjęcia ze ślubu ;) :D :D :D
 
Doszlam do wniosku, ze nie jade jednak. Nie chce mi sie znowu 5h spedzac w pociagu.
Jedyny nad czym ubolewam to, ze nie lubie uczyc sie z czyichs notatek, a kolezanki nie robia za ciekawych - przynajmniej dla mnie, jakos tak ciagiem wszystko pisza i nieczytelnie... ::)
Ale za to mam plan usiasc nad praca mgr, cos za cos. :D
 
reklama
Agutek pisze:
Jedyny nad czym ubolewam to, ze nie lubie uczyc sie z czyichs notatek, a kolezanki nie robia za ciekawych - przynajmniej dla mnie, jakos tak ciagiem wszystko pisza i nieczytelnie... ::)

Też tego nie znoszę - uczyć się mogę tylko ze swoich notatek, albo z książki ::) Chociaż na studiach miałam jedną taką koleżankę, która miała piękne pismo, i robiła bardzo dobre notatki :D Wszyscy od niej kserowali przed egzaminami ;D

Agutek pisze:
Doszlam do wniosku, ze nie jade jednak. Nie chce mi sie znowu 5h spedzac w pociagu.

Też bym nie pojechała pewnie ;) :laugh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry