Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
hej..a mój maz pyta..kiedy..teraz dawaj noooja chce byc tatą! Ja chce miec brzucha w domku..ja chcę by dzidzius jeszcze tu z nami lezał..oo patrz ile tu dzidziusiów..oo a teraz moglibyśmy byc na wycieczce z maluszkiem....pokaz no swoj chudy brzunio..a wiesz..łózeczko to by tu stało..itd..itd....Obłęd..-sfiksował na ptk dziecka ;D
Aga- życzę Ci tego samego- choć mnie narazie to..raz cieszy...raz przeraza..boję sie ..i pelno-a co a jak-a kiedy-itd..itd..
Dorka super! Cieszę się z wami. Mój raczej tak gorączkowo do tego nie podchodzi, ale też się przejmuje. Wydaje mi się,że tym jak długo nam potrwa zafasolkowanie Ale się cieszę dziewczynki trzymam kciuki,abyśmy zostały mamusiami. Pozdrawiam was serdecznie
Ja rowniez-Szczęscia!SzczęsciaSzczescia! dziweuszki Wam Zyczę z całego serducha!!
Dlaczego i skad biora sie obawy??..To świetne pytanie-Kiedy najlepszy czas-..znowu mam jakieś wątpliwosci...i Izabelko..dziewczyny, wierzcie mi, pragne!Tak jak mój maz..ale jest tyle ale...
Ja też bardzo pragnę mieć dzidziusia, i też mam dużo "ale" : Choć gdyby mąż chciał tak jak ja, to pewnie byśmy się zdecydowali, mimo tych wszystkich "ale"
Cześć dziewczynki "jakieś ale" zawsze były, są i będą. Bo co gdyby nikt z nas nie miał wątpliwości, życie byłoby nudne. Najważniejsze, żeby nie stać zbyt twardo w realiach, bo zawsze nie będzie dość aby zdecydować się na dzidzię, zawsze będą się pojawiały jakieś wątpliwości. Tak więc miejmy "ale" lecz niezbyt wygórowane ;D
Dziewczynki życzę jak najszybszego zafasolkowania.
Kazdy ma "ale". Ja miałam. Ale teraz już niczego się nie boję... inni ludzie potrafią sobie poradzić i są w gorszych sytuacjach to dlaczego my nie mamy sobie poradzić ?
Monika, fajnie, że dużo nas łączy, szkoda tylko, że problemy z zajściem w ciążę również przeszłam to samo co Ty, i też na razie bez rezultatów. Teraz jestem w trakcie brania zastrzyków hormonalnych na pęknięcie pęxcherzyków, zapytam lekarza jak sie nazywają. Bolesne i niestety nie są refundowane, jeden zastrzyk kosztuje 90zł, zastrzyków jest 6 bierze się co 2 tyg w brzuch. Nic przyjemnego ale ponoć innowacja i są dobre, przekonam się po kuracji, jeszcze 2 zastrzyki.
Moniczko, skąd jesteś? Ja z Gliwic. Pozdrawiam ciepło, trzymaj się dzielnie, w końcu musi nam się udać.
Buziaki dla całej ekipy