reklama

wpadka kontrolowana ;-)

Margolis, cieszę się, że mogłam pomóc i wyjaśnić parę rzeczy ;) Mam nadzieję, że w Twoim przypadku kuracja nie będzie potrzebna i fasolka pojawi się bez pomocy lekarza :)
Nowa, nie bij się z myślami, ja też pracuję w szkole, pierwszy rok, i nie martwię się awansem, jak pojawi się Dzidzia to wszystko samo się ułoży. Najważniejsze, żeby już zafasolkować. My nasze starania rozpoczęliśmy 3 lata temu (żebym Dzidzię urodziła w czasie studiów), ale przez moje policystyczne jajnki, późno zdiagnozowane, wszystko się przesuwa, trudno. Fakt, że staram się myśleć optymistycznie i dużą pomocą w tym służy mi mój mąż, który też pragnie Dzidziusia. I trafiłam na bardzo dobrą panią dyrektor, która sama zachęca mnie do posiadania Dzidziusia jak najszybciej, (ona nie wie niestety, że w moim przypadku to nie takie proste :( ) i mówi, że ze stażem nie będzie problemu.
Myśl pozytywnie, będzie dobrze. Może w twoim mężu niedługo obudzi się instynkt ojcowski? ;) Tego Ci życzę :)
Pozdrawiam Was wszystkie ciepło :)
 
reklama
Dzięki Kasiu za słowa otuchy :)
Ja też mam dobrą panią dyrektor, ale nie aż tak jak Ty ;)

Wczoraj po zajęciach byłam na imprezie biesiadnej zorganizowanej przez nauczycieli dla rodziców. Było super :D Musiałam wcześniej wrócić, bo dziś znów zajęcia na uczelni  ::) Gdyby nie to, bawiłabym się do białego rana :D

Zbieram się pomału a Wam dziewuszki życzę miłej niedzieli :)

Pozdrawiam cieplutko :)
 
Wiecie co? Mój mąż jest rozbrajający. Ostatnio stwierdził,że juz nie moze sie doczekać,jak będzie na mnie mówił "ciężarówka"!! ale powiedział to w ten sposób, że aż mi się ciepło na serduszku zrobiło. Też nie może się doczekać maleństwa. I za to go kocham, że jest cały czas ze mną. Pozdrowienia dla waszych mężów dziewczynki ;)
 
A ja myślałam, że się przesłyszałam, jak z ust mojego lubego padło, "no super by było jak by się nam udało tym razem". Więc Aga (Nowa) może i Twój mąż się w końcu przekona? Tego Ci życzę!
 
Witam:)
widze, ze mamy podobne problemy. ja jestem po 3 poronieniach, a teraz od ponad 2 lat nie moge w ogóle zajsc w ciaze. mialam juz hsg, laparoskopie, nic ciekawego te badania jednak nie wniosły, ciazy dalej nie ma:( Cykle mam stymulowane clo i monitorowane, ale nie ma pewnosci co do pekania pecherzyków. Ostatnio bardzo skape miesiaczki i moze to jest jakis trop??
Tez jestem nauczycielka i... zeby było smieszniej tez ucze polskiego:)
Napisz mi prosze, co ty robisz z tymi problemami, na jakim etapie jestes. Pozdrawiam:)
Monika
 
reklama
<Monika pisze:
Witaj Kasia178!!!
widze, ze mamy podobne problemy. ja jestem po 3 poronieniach, a teraz od ponad 2 lat nie moge w ogóle zajsc w ciaze. mialam juz hsg, laparoskopie, nic ciekawego te badania jednak nie wniosły, ciazy dalej nie ma:( Cykle mam stymulowane clo i monitorowane, ale nie ma pewnosci co do pekania pecherzyków. Ostatnio bardzo skape miesiaczki i moze to jest jakis trop??
Tez jestem nauczycielka i... zeby było smieszniej tez ucze polskiego:)
Napisz mi prosze, co ty robisz z tymi problemami, na jakim etapie jestes. Pozdrawiam:)
Monika
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry