Makta
Mama Julki Łobuziulki :)
Ojojoj...nawet nie staram sie nadrabiac Wasze posty. Nie było mnie kilka dni i nawet nie wiem gdzie mam szukać ostatniego przeczytanego posta.
Krótko chciałam tylko zameldować, ze mój kryzys mija. Czuje sie lepiej chociaz wyniki nadal byle jakie.
I tak chyba będę biegała do tego szpitala aż matka natura mnie nie wezwie lub pan doktor sie zlituje i stwierdzi, że koniec mojej męki możemy rodzić.
Komentarz tylko jeden Uffffff.....



Milego dnia wrzesnióweczki :-)
Krótko chciałam tylko zameldować, ze mój kryzys mija. Czuje sie lepiej chociaz wyniki nadal byle jakie.
I tak chyba będę biegała do tego szpitala aż matka natura mnie nie wezwie lub pan doktor sie zlituje i stwierdzi, że koniec mojej męki możemy rodzić.
Komentarz tylko jeden Uffffff.....




Milego dnia wrzesnióweczki :-)




Zaczynają łapać mnie małe skurcze.Mam nadzieję że do powrotu mojego Kochania sie nie rozpakuje-musze go jeszcze z pracy odebrać bo niestety mamy jedno autko.Wiem że nie powinnam już jeździć ale lubie byc samodzielna nie cierpie być zależna od kogoś.Fakt moge jeżdzić autobusem ale do najbliższego przystanku mam 3,5km!!!Dla tego wole autko no i Oli też lubi jeździć po mimo że w brzuszku.heh.No i jutro z nowu muszę gonić na miasto:-(może w końcu coś załatwie,ale za to moje Kochanie ma jutro wolne to mnie zawiezie


jakoś teraz śpie na raty w nocy od 12 do 7 rano i popołudniu 2 - 3 godzinki:-) teraz mamcia przyniosła mi zupke i kotleciki to się najadłam
szczerze to bym chciała już przytulic małego:-) wczoraj gin pokazał mi na usg twarzyczke w 3d i teraz ciągle mam ją przed oczami:-):-):-):-):-) miał taki ładny nosek
i usteczka lekko otwarte, jednym policzkiem jest przytulony do ścianki macicy a przy drugim policzku ma pępowinę... taki słodki aniołeczek:-):-):-)