Indygo
Fanka BB :)
Widzę że połowa wrześniowych dzieciaczków podziębiona, jednak taka zmiana pogody nie zawsze wychodzi na dobre, nam poszła guma w wózku i przez kilka dni nie wychodziłam na spacery ale może to i lepiej.
A noce też się pogorszyły zdecydowanie-jak mała spała od 22-7 tak teraz budzi się i kwęka po kilka razy na noc, pewnie to ząbki.
Co do odbijania to ja podnoszę do odbijania zawsze nawet po słoiczkach ale dopiero po jedzeniu. Czasami czekam nawet pół godziny na to beknięcie.
A noce też się pogorszyły zdecydowanie-jak mała spała od 22-7 tak teraz budzi się i kwęka po kilka razy na noc, pewnie to ząbki.
Co do odbijania to ja podnoszę do odbijania zawsze nawet po słoiczkach ale dopiero po jedzeniu. Czasami czekam nawet pół godziny na to beknięcie.
ale mi dzis dal popalic :-( kaszle dalej okropnie z nosa cieknie co chwile odciagamy. dopiero drugi dzien na antybiotyku ale mam nadzieje ze szybko to zwalczymy :-( zaczal mi dzis nagle plakac niewiadomo z czego i to tak histerycznie ze zdebialam pierwszy raz cos takiego mi sie przydarzylo na rece go bralam nic do wozka nic na lozko nic na kolana nic no ryczal jak szalony a lzy jak grochy i to nie bylo najgorsze ... zaraz jak zaczal plakac zaczal tez kaszlec i i sie dusic tu placze tu nos zatkany tu kaszle i mi sie dziecko dlawi klepie go po pleckach nic polozylam na bok nic wzielam do gory nic w koncu do dolu glowa tez nic - dziecko sine nie mogl powietrza zlapac gdzies tam sie dlawil ta flegma juz nie wiedzialam czy dzwonic po sasiada czy na pogotowie jeszcze troche i by mi sie udusil :-( naszczescie przeszlo pozniej sie balam cokolwiek w domu robic bo co go odlozylam zaczynal plakac a jak plakac to i dlawic zaraz. jeszcze sie wystraszylam bo placze placze wsadzilam smoczka i w jednej sekundzie cisza i oczy zamkniete juz sie przerazilam ze sie udusil czy co a on tak zasnal jak zaczarowany w jednej chwili 


Moja mała budziła mi się w nocy tak co 1-1,5 niby tylko na chwilkę ale i tak człowiek musiał wstać, dać jej butlę i potem dzięki kawom tylko istniałam!!Rozmawiałam ostatnio z taką młodą położną, mają takie rózne doświadczenia, przemyślenia i mówię jej o tych nockach a ona pyta czy dziecko w szpitalu spało w "koszyku", czy ze mną na łóżku, no to mówię że na łózku, a ona to zrób tak samo w domu, to zrobiłam i doznałam szoku