reklama

Wrzesień 2009

ja mam wizytę za miesiąc czyli na 20 sierpnia. Jednak biegam do pielęgniarki co 2 dni, na pomiar ciśnienia. Strasznie mi skacze i jest wysokie. Obawiają się, że może się coś stać niedobrego.
 
reklama
dziewczyny nie ma co panikować.. Syla od początku miała problemy z ciążą i było bardzo prawdopodbne że urodzi wcześniej.. teraz leżala w szpitalu z tego powodu na podtrzymaniu.. no ale jednak urodziła.. czego można było się spodziewać ;-)

ja całą ciążę miałam wizyty co 3 tygodnie. na ostatnią czekałam niespełna 4 bo dżinuś miał urlop. a teraz mam co 2 tygodnie :-)
 
ja mam wizytę za miesiąc czyli na 20 sierpnia. Jednak biegam do pielęgniarki co 2 dni, na pomiar ciśnienia. Strasznie mi skacze i jest wysokie. Obawiają się, że może się coś stać niedobrego.

ja mam ciągle ciśnienie jak nieboszczyk:baffled::baffled: ostatnio pobiłam swój rekord 80/40. ale całą ciąże mam takie słabe tylko że z każdą wizytą coraz słabsze. zaczynałam od 100/60 a ostatni pomiar cóż.. w pierwszej ciąży miałam bardzo dobre ciśnienie ale każda ciąża jest inna więc nie ma co porównywać. najważniejsze, żeby dzieciątko urodziło się całe, zdrowe i żeby wszystko dobrze się skończyło:tak:


 
Witam kobietki w ten piękny poranek :):-):-):-)
Na szkockiej ziemi dzisiaj piekne słońce świeci i od razu jakieś dodatkowe zapasy energii znalazłam w sobie. A może to tez dlatego, ze wczoraj doleciała do nas moja mama więc jakos tak tęsknota za Polska raptem zmalała :)
Wpadłam tylko na chwilę aby życzyć Wam miłego weekendu...pewnie dopiero wieczorem poczytam Was więcej bo teraz szykuję się na wielkie zwiedzanie okolic :)
Udanego dnia...jak najmniej napinających się brzuszków i skracających szyjek...odpoczywajcie i głaszcie swoje piekne brzuszki :tak::tak::tak:
 
Witam;-)Szkoda, że żadna z nas nie ma nr do Syli, by się z nią skontaktować i zapytać jak się czuje, kiedy dokładnie urodziła i jak duża jest jej córcia??Chociaż po zdjęciu można wnioskować, że nie jest jakaś maluteńka i wiecie jak u czerwcówek i lipcówek dzieciaczki rodziły się dużo wcześniej to z reguły pierwsze zdjęcia były w inkubatorze, a córcia Syli sobie fajniutko śpi, ubrana w czapunie:):)Ja też teraz mam wizyty co 2 tygodnie i nie wiem czy w środę już nie dostanę konkretnego terminu na cc, bo nie dość, że z usg wychodzi termin na połowę sierpnia to jeszcze mała ma ułożenie miednicowe więc lekarze chcą zdążyć przed ewentualnymi skurczami bądź akcją porodową bo wtedy mogłybybyć komplikacje:baffled::baffled: A od paru dni coraz bardziej boli mnie w pachwinach, w nocy jak się przewracam z boku na bok to nawet wtedy odczuwam taki ból jakby zaraz mała chciała wyskoczyć:szok::szok:Coraz ciężej mi, nie pamiętam żebym miała tak przy pierwszej ciąży!! Udanego weekendu:):)
 
i ja witam weekendowo, choć bardziej relaksacyjnie :tak: praca czeka ale weny jakos brak :tak: choc chatka pusta, bo nie ma ani M ani Kacpra :tak::-D:tak: ale może w koncu zbiore sie w sobie i cos porobie, marzą mi sie porządki w komodzie na ciuszki dla maleństwa, chociaż tyle :tak::-D:tak:

PS. a z tym głaskaniem brzuszka na tym etapie ciąży to chyba dośc ostrożnie jednak :tak:
 
Widzę,że przejęcie rośnie :-) Ale rzeczywiście nie ma co panikować, co ma być,to będzie. Też już zaczyna do mnie docierać,że to już niedługo,ale chyba jednak tak nie do końca,bo coś dalej nie mogę się w sobie zmobilizować do generalnych porządków czy zakupu ostatnich rzeczy,m.in. dla mnie i dla małej do szpitala.:sorry:
Co do wizyt u gina,to ja od niedawna chodzę co 2 tygodnie,a pewnie niedługo będzie co tydzień. Już prawie sierpień, modlę się,żeby zleciał szybciej niż mi się wydaje,że zleci...Bo jak nadejdzie 1 września, to już będzie jakoś tak...po naszemu...tzn wrześniowo :-D Nooo,wysłowić się nie mogę,ale wiecie o co chodzi.:-D:-D:-D
U nas dzisiaj chłodno i pada...całe szczęście,w końcu jakaś odmiana.:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry