reklama

Wrzesień 2010...

witam w deszczowy dzień - Tosia ale masz fajnie że słoneczko swieci...
P właśnie pojechał do pracy, a do mnie przyjedzie w odwiedzinki koleżanka ze swoją 7m córcią :)

wstretnamałpko męzuś moze byc z Ciebie zadowolony- mój tak dobrze nie ma :)))

piszecie o skurczach a u mnie nic sie nie dzieje- czasem tylko brzuch mi twardnieje... znów pewnie po terminie urodze....
 
reklama
:shocked2:no rzeczywiście ta historia należy do Anji,ale jestem zakręcona,:-D
Beniaminko co do skurczy to jednak wole dmuchać na zimne i byc czujną tym bardziej ze mi sie ta szyjka skraca i jestem na fenoterolu, ale dobrze ze jutro wizyta:tak::tak::tak:
ja w poprzednich ciazach nie miałam żadnych wczniejszych skurczy nic mnie nie bolało,przy pierwszej córce akcja porodowa zaczęła sie dwa tygodnie po terminie,w nocy obudziłam sie z mocnymi skurczami a przy drugiej jechałam na prowokacje równiez dwa tygodnie po terminie i poprostu nie sa mi znane takie dolegliwości jak w tej ciaży-człowiek sie poprostu starzeje:eek:
 
Pysia podesłać ci mojego mięsodespotę???
Ja na swoją anemię piję rooibosa - bo ma żelazo i zero szkodliwej teiny i kofeiny, dziś kupiłam dwa sznycle wołowe( mój zaraz pewnie będzie dzwonił i robił przepytywankę czy jadłam już mięso). A mama mi każe pić koktajl z pietruszki ,cytryny i miodu - wsio zmiksować blenderem i z wodą i pić- nawet nie jest złe w smaku -muszę przyznać.
 
tak tak nowe wiesci od Kasiony :)))
jeju jak dobrze ze maluszki zdrowe i w inkubatorku poleza i wyjda
ja to dzisiaj detka jestem niedobrze mi brzuszek mnie boli nie wiem czy to niestrawnosc czy to maluchy kopia mnie w zoladek :((( ehhh spac nie moglam bo co chwile jaies kopniaki to z jednej to z drugiej strony albo czkawki .........
powiedzice czy was tez tak boli krocze no mnie normalnie tak jakby mnie kto skopal albo pobil tam......
milego dnia brzuszki
 
Beniaminko co do skurczy to jednak wole dmuchać na zimne i byc czujną tym bardziej ze mi sie ta szyjka skraca i jestem na fenoterolu, ale dobrze ze jutro wizyta:tak::tak::tak:
ja w poprzednich ciazach nie miałam żadnych wczniejszych skurczy nic mnie nie bolało,przy pierwszej córce akcja porodowa zaczęła sie dwa tygodnie po terminie,w nocy obudziłam sie z mocnymi skurczami a przy drugiej jechałam na prowokacje równiez dwa tygodnie po terminie i poprostu nie sa mi znane takie dolegliwości jak w tej ciaży-człowiek sie poprostu starzeje:eek:

To może rzeczywiscie ja jestem stara ;-) Bo twardnienie macicy mam i to często, po kazdym chodzeniu, wysiłku, parciu na pecherz, brzuch jak kamien- i nie sa to skurcze do porodu , ale przyjemne nie sa, i troche to boli od samego napiecia chociazby.
Fenoterol i nospe biore na to od dawan, a szyjka...moja wlasciwie zanikla, tak sie zkrocila juz w 13 tyg, ze mam zalozony pessar. Takze doskonale sobie zdaje sprawe, ze szalec to ja nie moge, ale te skurcze sa mi znane z I ciazy, a wtedy mialam 19.5 roku , wiec chyba stara nie bylam ;-) Ale urodzilam prawie 2 tyg po terminie mimo skurczy, fenoterolu i wczesniejszego krwawienia.
Badzmy dobrej mysli, ciaza to nie sielanka, juz w Biblii napisano- A Ty kobieto w bólach rodzić będziesz, no to mamy za swoje jabłko w raju ;-)
 
Ostatnia edycja:
podziwiam Beniaminko ze tak wszystko pamietasz z poprzedniej ciazy,ja niestety nie pamiętam zbyt wiele dużo rzeczy sie poprostu zatarło i poszło w zapomnienie,ale tak jak pisałam wyzej w poprzednich ciazach czułam sie wspaniale zadnych skurczy żadnego bólu krocza a teraz jestem w szoku ze tyle dolegliwości można miec pod koniec ciaży,ale fakt jest taki ze każda ciaza jest inna i nie zawsze musi być tak pieknie ;-)
 
U mnie taka burze i ulewa i swiata nie widac :-)

Dagna oddaje Ci troche deszczu - jak tak bardzo chcesz i trzymam kciuki, zeby remonty Ci sie juz skonczyly.

Dzięki, jeszcze nie doszedł, ale ufam, że przyjdzie - żyć się nie da przy takich upałach. Usnęłam przed chwilą - tak się zmęczyłam myciem podłóg ;-)Mam nadzieję, że i u Ciebie wszystko pójdzie z remontem szybko, a jak nie, to zrobimy strajk ;-)

A tak w ogóle, to dziewczyny - dzięki za pocieszenie. Jak do końca tygodnia nie zamontują tej szafy to kopię w ciuchach i tak, czy siak robię pranie, nie będę dłużej czekać. Eh!

Małpko, no to Twój men zadowolony, mój niestety nie ma tyle szczęścia ;-)

Dokładnie to samo pomyślałam :-)

piszecie o skurczach a u mnie nic sie nie dzieje- czasem tylko brzuch mi twardnieje... znów pewnie po terminie urodze....

Ja mam tak samo. Czyli co, nie mam się co martwić, że urodzę przed terminem? ;-)Super!

Pysia - tak jak pisały dziewczyny - musisz zmienić dietę i może to coś pomoże. I tak jak pisała Beniaminka - może te Twoje biegunki też swoje zrobiły?

Zaraz idę robić mojemu staremu wątróbkę (bleee) i mama przyjdzie zafarbować mi włosy, bo wyglądam już jak kocmołuch!
 
reklama
Hej laseczki.
No to wczoraj wieczorem dołączyłam do grona żon pokłóconych z mężami. Tak mnie wczoraj zjeżył że miałam noc nie przespaną.
Jeszcze pogoda sie skopała i pada. Eh dzień mam do dupy.
Powodzenia na wizytach!

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry