Sawi śliczna niunieczka, ja już nie mogę się doczekać swojej wizyty i usg, a to dopiero za 2 tyg, już przebieram nogami na samą myśl :-)
Aniawos i po co napisałaś o tych chipsach i jeszcze o paprykowych! Tak mi się dziś nie chciało wychodzić z domu, a teraz nie ma przebacz, narobiłaś mi takiej ochoty na te chipsy, że muszę iść bo nie wytrzymam, mam nadzieję, że będą lays'y ;-). A co do twojego lekarza, co to za godziny przyjęć? Jakaś masakra tak te biedne kobiety męczyć w nocnych godzinach!
Dziuba u mnie sytuacja sypialniana jest podobna, mała często wbija się do nas w nocy lub nad ranem i strasznie się rozpycha i wierzga nogami, a ja, że śpię w środku obrywam i od córki (która często nabiera ochoty np żeby wleźć mi na głowę - i to dosłownie, albo spać w poprzek łóżka, co stanowczo ogranicza wszelkie moje manewry) i od mężusia, który chcąc zrobić sobie więcej miejsca napiera na swoją już i tak ledwo żyjącą żonkę... ehhh życie...
A tak w ogóle witam nowe mamusie, gratuluję szczęścia w brzuszku i życzę zdrówka. Ja dziś czuję sie jako tako, zjadłam naleśniki z jagodami i całkiem dobrze się po nich czuję, nie mam żadnych niepożądanych odruchów, w ogóle dziś od rana jest ok

. A może to po wczorajszym romantycznym wieczorze z mężusiem

, kto wie? Pozdrawiam was dziewuszki i do potem!